C.J.Daugherty-"Dziedzictwo"

Udostępnij ten post




Autor: C.J.Daugherty
Tytuł: "Dziedzictwo"
Rok polskiego wydania: 2013
Seria: Wybrani #2
Ocena: 6/10


  Po wielkich trudach, mękach i trzech tygodniach czytania, nareszcie mogę powiedzieć, że wiem jak potoczyły się losy Allie w drugiej części sagi "Wybrani", czyli w "Dziedzictwie". Jednak nie powiem, abym była całkowicie usatysfakcjonowana.

  Po ataku Nathaniela na Cimmerię, wszyscy uczniowie są roztrzęsieni i niepewni. Dowiadują się, że czasem niebezpieczeństwa nie należy obawiać się z zewnątrz. Najbardziej bolesny cios zadają nam najbliżsi. Czy to rodzina czy przyjaciele. W wirze niepokoju mamy również związek miłosny, który nawiasem mówiąc był dramatyczny. Nie w sensie niebezpieczeństwa ( chociaż w niebezpieczeństwie znalazły się moje nerwy), lecz naiwności bohaterów.

Uwaga! Możliwe wystąpienie spoilerów. Tych, którzy nie czytali pierwszej części ( drugiej w zasadzie też) zapraszam do poczytania innych moich postów, a recenzję "Dziedzictwa" pozostawić sobie na inny czas.

 Z początku byłam sceptycznie nastawiona do serii "Wybrani". Jednak pierwszą jej część, o tym samym tytule przyjęłam z wielkim entuzjazmem. Liczyłam na to, że druga część dotrzyma kroku poprzedniej, a może nawet będzie lepsza. Jednak idealnie pasuje tutaj stwierdzenie, że nie warto oczekiwać zbyt wiele, bo można się rozczarować.
Na pierwszy ogień wysunął się trójkąt Sylvain-Allie-Carter. Dziewczyna jest zrozpaczona, boi się zaufać swojemu chłopakowi, powiedzieć mu o tym co ją dręczy. I na planie pojawia się Sylvain. Zdeterminowany, by pokazać Allie, że się zmienił, zmądrzał, a może nawet dorósł. Francuski bubek rozwala związek Allie i Cartera! Chociaż może rozwala to nieodpowiednie słowo. Albo nawet dobre, tylko przyszyte do nieodpowiedniej osoby. Bo tak naprawdę to Allie jest niemądra. W drugiej części autorka zrobiła z niej głupią gąskę, która wszystkiego się boi. Ludzie-gdzie podziała się ta odważna, buntownicza dziewczyna z pierwszej części?? Kto ją podmienił? Bo to ona sama dopuszcza do tego, że jej związek z Carterem się rozpada. Sylvain jest akurat na wyciągnięcie ręki. I to cała jego wina, którą można mu przypisać.
Jednak Carter też święty nie pozostaje. Już można go spotkać z nową dziewczyną u boku. Muszę przyznać, że chyba mnie to bardziej poruszyło niż Allie. Jak sama przyznaje czuje coś do obu chłopaków. Ale być może tylko z jednym.

"Ponieważ najbliższa osoba, może wyrządzić Ci największą krzywdę..."

  Zajęcia Nocnej Szkoły, na które uczęszcza Allie, oraz wszystko co z nimi związane, to w zasadzie najlepsze co autorka wykreowała. Technika wykonywanych ćwiczeń, spotkanie Allie z Christopherem, oraz scena porwania były świetne. W pewnych momentach naprawdę wątpiłam czy bohaterka sobie poradzi z osaczającym ją niebezpieczeństwem i kłopotami.

  W "Dziedzictwie" spotkałam starych znajomych, oraz poznałam też nowych. Mowa tutaj głównie o Zoe, która ujęła mnie przede wszystkim swoją delikatnością i odwagą jednocześnie.

"Jedna sroczka smutek wróży, dwie-radości pełne dni..."

  Druga część serii "Wybrani" nie do końca spełniła moje oczekiwania, jednak i tak uważam, że warto ją przeczytać.  

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu 112,1-2,7= 109,4
Klucznik
Z literą w tle
Czytam opasłe tomiska
Czytam Literaturę Amerykańską
Czytamy polecane książki
Book lovers


21 komentarzy :

  1. Niedawno było głośno o tych książkach, a ja wciąż się do nich nie przekonuje.
    Wydają mi się schematyczne i takie niezbyt, ale kto wie. Pewnie i tak przeczytam pierwszy tom, żeby się przekonać na własnej skórze, co w trawie piszczy :)
    Może jak Ty przyjmę go bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam! Uwierz mi, że gdyby nie moja przyjaciółka, która książki zachwala, pewnie bym po "Wybranych" nie sięgnęła :P Ale wiem z doświadczenia, że czasem sami musimy "zachcieć" przeczytać daną książkę i żadne rekomendacje innych nam nie pomagają :D

      Usuń
  2. Paulina (siostra) bardzo lubi tę serię, mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie osobiście ta cześć najbardziej nie przypadła do gustu :)
    Pozdrawiam,
    Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną jeszcze trzecia, a pewnie nawet i dwie kolejne, żeby stwierdzić, która z nich była tą najgorszą :)

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, więc uważnie nie czytałam. Mam zamiar poznać całą serię, mimo oceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocena dotyczy tylko drugiej części, "Wybranym" dałam bodajże najwyższą notę :)

      Usuń
  5. Rozbawiło mi Twoje określenie "francuski bubek", sama bym lepiej go nie nazwała, chociaż moje odczucia co do tego bohatera są podobne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha dzięki ;D Rozumiem, że kibicujesz Carterowi?

      Usuń
  6. Też na początku byłam raczej negatywnie nastawiona, ale książka mi się spodobała. ;) Oczywiście kolejny trójkąt jest trochę irytujący, ale już dobra. Jestem ciekawa z kim będzie ostatecznie bo kibicuję Carterowi :D
    Zobaczymy jak będzie po trzeciej części (której jeszcze nie zaczęłam, ale mam na półce), mam zamiar dodać recenzję trzech części jak tylko przeczytam, więc oby to było wkrótce, bo już zaczynam zapominać pierwszą i drugą część. :)
    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo no to witaj siostro ;D Ja również kibicuję Carterowi. Ja na razie poczułam przesyt, więc zapewne minie trochę czasu nim zacznę czytać "Zagrożonych". I będę czekać na Twoje wrażenia po lekturze!
      :)

      Usuń
    2. Przesyt! Wow, długo szukałam słowa na określenie tego przedziwnego stanu, w którym muszę trochę odczekać zanim przeczytam dalszy ciąg jakiejś serii. Nieświadomie bardzo ułatwiłaś mi życie, bo nigdy z tego stanu nie potrafiłam się nikomu wytłumaczyć. ;)
      Też musiałam trochę odczekać, ale teraz chyba jestem już gotowa :D

      Usuń
  7. Francuski bubek mówisz hehehhe :D dobre:) mi Dziedzictwo się podobało, natomiast 3 tom troszkę nie spełnił moich oczekiwań:( Już pisałam to kilka razy i napiszę kolejny - te okładki są okropne:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak powiadam :D Trzeci tom jeszcze przede mną, jednak jak napisałam wyżej, poczułam, że muszę odpocząć od Allie i Cimmerii. Opinie na temat tego tomu są różne naprawdę, ale podobno mają wydać jeszcze dwie kolejne części, więc zobaczymy jak to wszystko się potoczy. A ja w stosunku do okładek pozostaję neutralna. Nie są ani brzydkie, ani przesadnie piękne ;D

      Usuń
  8. seria przede mną, więc w tekst się nie zagłębiam mam tylko nadzieję, że się nie zawiodę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo za nic nie chciałabym nikomu zepsuć przyjemności z czytania ;D

      Usuń
  9. Beti G. jak śmiesz pisać, że okładki są okropne! są super! (haha żartuję każdy ma swój gust mi się podobają Tobie nie muszą :) )
    No to się w końcu doczytałaś :) Gratulacje :) ja w lipcu nie przeczytałam ani jednej pełnej książki... Tokiena męczyłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, aż nie wiem co mam na to odpowiedzieć :P
      A żebyś wiedziała, że się doczytałam. Męczyłam i męczyłam, ale dałam radę ;D Każdemu się zdarza gorszy miesiąc, nie ma się czym martwić. Czytanie na siłę, to nie jest żadna przyjemność :D

      Usuń
  10. Tak mnie rozczarowała ta część, że chyba po trzecią nie sięgnę, a pierwsza była taka dobra... :( Allie mnie wkurzyła mega i właściwie prawie wszyscy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam dwie pierwsze, czekam w mojej bibliotece na trzecią. Tak jak i ty uważam, że 1 cz. jest lepsza :)

    OdpowiedzUsuń