Nora Roberts- "Lasy w płomieniach"

Udostępnij ten post




Autor: Nora Roberts
Tytuł: "Lasy w płomieniach"
Rok polskiego wydania: 2013
Ocena: 10/10









  Rowan Tripp jest Zulie, czyli strażakiem spadochroniarzem. Każdego lata skacze w niebezpieczną paszczę ognia i nie wyobraża sobie siebie w innym miejscu na świecie. 
Dręczą ją  jednak koszmary, związane z pewnym wydarzeniem sprzed roku, kiedy to podczas jednej z takich akcji zginął jej przyjaciel. Ten sezon będzie jednak obfitował w jeszcze gorsze niespodzianki. Sabotaże, morderstwa, groźby- nikomu nie będzie łatwo. Rowan jednak ma wsparcie w Gullu- nowym Zulie w zespole, do którego zacznie czuć coś więcej niż przyjaźń...

  To nie będzie nic nowego, ani odkrywczego jeśli powiem, że uwielbiam Norę Roberts. Jej książki zostają bestsellerami na całym świecie- są zachwycające, często z dreszczykiem emocji i nutką romantyzmu. "Lasy w płomieniach" nie odchodzą od tej reguły. Lektura mnie zahipnotyzowała, porwała w wir zdarzeń, sprawiła, że po raz kolejny (i pewnie nie ostatni) się zakochałam- zarówno w bohaterach jak i w samej fabule. 

  Rowan to bohaterka z charakterkiem. Odważna- bo nie boi się skakać do pożaru. Oddana- widać to szczególnie podczas jej relacji z ojcem, a później z Gullem. Zdecydowana i zdeterminowana- wie czego pragnie i jest w stanie to osiągnąć. Została świetnie nakreślona, jej miłość do ognia uwidoczniona została przy okazji każdej jej akcji.  Opisy jej uczuć w danym momencie ( czytaj: podczas skoku ze spadochronem) były tak intensywne, że momentami jej zazdrościłam tej ulotnej wolności. 

  Gull Curry-przystojny, inteligentny, odważny, troskliwy. Ale litości. Gull? Curry? Serio? Czy na świecie nie ma już piękniejszych imion i nazwisk? 

  Lucas Tripp, czyli ojciec Rowan- emerytowany skoczek spadochroniarz, intensywnie dbający o swoją córkę, która jest jego pierwszą miłością. Dodatkiem do tego pana mamy Ellę- jego "dziewczynę". Dziewczyna wydaje mi się być nieadekwatnym słowem, kiedy opisuję życie pięćdziesięciolatka, więc powiedzmy, że Ella to jego nowa towarzyszka życiowa. To miotanie się między tym czego chce, a tym co wypada, było w pewnym sensie urocze.

  Ale największym plusem książki, tym co mnie w niej najbardziej urzekło są opisy walki z pożarem. Tak realne, tak rzeczywiste, że czułam się jakbym też tam była, jakbym brała razem ze skoczkami udział w akcji.

  To co na początku było zagadką, powoli się klaruje i poznajemy wszystkie motywy zbrodni i osoby, które były w nie zamieszane. Wszystko po rozwiązaniu wydaje się tak oczywiste, że mogłam się tylko dziwić jak ja na to nie wpadłam.

  Fanom twórczości pani Roberts, tej książki polecać nie muszę, ale tych których choć troszeczkę zainteresowałam- zapraszam do czytania.
PS Książka w twardej oprawie, od Nory Roberts, licząca ponad 300 stron- za 9,99- takie rzeczy tylko w Biedronce ;)

„Zawsze marnuje się czas, gdy nie walczy się o swoje pragnienia"

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:


11 komentarzy :

  1. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar wkrótce zapoznać się z tą autorką, bo podobno ma fajne książki, a i Twoja recenzja przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał bardzo wysoko oceniłaś ta książkę. Czeka u mnie na półce, wprawdzie nie z promocji z biedronki za 10 :c Myślę, że za niedługo wpadnie w moje ręce ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. No mam jakiś uraz do tej autorki po kilku nieudanych próbach zapoznawania się z jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow...bardzo wysoko ją oceniasz - muszę koniecznie przeczytać - tym bardziej, że lubię Norę Roberts. Należy również do moich ulubionych autorek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, bo jakoś nie byłam do niej przekonana, ale może jednak spróbuję się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie również muszę zacząć swoją przygodę z twórczością autorki:)

      Usuń
  7. Jeszcze nie spotkałam się z twórczością tej autorki, ale w przyszłości na pewno to zmienię :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. W najbliższym czasie planuję bardziej zapoznać się z twórczością Nory Roberts, gdyż każdy wszędzie poleca jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już wieki nie czytałam nic tej autorki, musze to zmienić bo wydaje mi się , że pisze znacznie lepiej niż kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  10. haha promocje w Biedronce rules :))

    OdpowiedzUsuń