Jennifer L. Armentrout- "Obsydian"

Udostępnij ten post





Tytuł: "Obsydian"
Autor: Jennifer L. Armentrout
Rok polskiego wydania: 2014
Seria: Lux #1
Ocena: 10/10







 Z napisaniem opinii na temat "Obsydiana" wstrzymałam się dwa dni.
Dwa dni zastanawiania się co mogłabym ująć w mojej recenzji, a czego lepiej unikać.
Dwa dni rozmyślania nad zdaniami, które fajnie wyglądałyby w tym opisie.
Dwa dni wyłapywania wad książki, których od razu po skończeniu nie zauważyłam.
Dwa dni ponownego czytania ulubionych momentów.
I przez te dwa dni do mojej głowy nie wpłynęło nic odkrywczego. Najchętniej wychwalałbym tę książkę pod niebiosa-jednak nie oszukujmy się, kto chciałby czytać recenzję, w której co trzecie słowo to ach czy och?

  Przeprowadzka tutaj to był błąd. Wirginia Zachodnia zasługuje na tytuł najnudniejszego miejsca na świecie. Tak uważam. To znaczy uważałam dopóki nie poznałam moich nowych sąsiadów- zwariowanej Dee i tajemniczego Daemona. I o ile Dee polubiłam od razu, to Daemon okazał się być aroganckiem dupkiem. Jednak to właśnie on ratuje mi życie, kiedy  jestem o krok od śmierci. I to nie byle jak. On zamroził czas. Dosłownie. Wtedy odkryłam prawdę. Jednak co mi z tego, skoro teraz znajduję się w niebezpieczeństwie. Jedynie trzymając się blisko Daemona mam szansę przetrwać. Uch-oby mi się udało...

  Katy jest blogerką książkową. Taką jak ja czy Ty. I tak samo jak ja czy Ty rozumie radość z otrzymanej paczki, w której znajduje się książka. Ten aspekt bardzo mi ją przybliżył. Bardzo podobne cechy charakteru sprawiły, że jestem skołona zaryzykować stwierdzenie, że Katy jest najbardziej podobną do mnie bohaterką literacką. Pomijając fakt, że moim sąsiadem nie jest Daemon, to tak naprawdę można odnieść wrażenie, że patrząc w lustro dostrzegam nawet malutkie części Katy.

  Daemona dopisuję do listy moich ulubionych bohaterów ( wiem, wiem dużo ich). Niewa żne czy jest aroganckim dupkiem, złośliwym palantem, troskliwym bratem czy odważnym idiotą. Podoba mi się w każdym z tych wcieleń. Z chęcią przygarnęłabym takiego Daemona pod swój dach.

"-Oberwałeś pudełkiem po lodach?
-Tak.
-Cholera. Szkoda, że mnie to ominęło"

  Kiedy ta dwójka ze sobą rozmawia, to w powietrzu, aż iskrzy od skrywanej namiętności. Cóż pewnych rzeczy nie da się uniknąć ( nie żebym miała coś przeciwko).

"- Zejdź mi, k..., z oczu albo przysięgam, jeśli spojrzysz na nią jeszcze raz, będzie to ostatnia rzecz jaką zrobisz." (Daemon)

  Książka jest naszpikowana dużą dawką humoru, wartką akcją, tajemnicami oraz kłótniami głównych bohaterów. Te ostatnie nie są niczym złym. Każda sytuacja z taką kłótnią staje się lepsza od swojej poprzedniczki. Nie wiem jak ona to robi, ale wielki plusior dla Jennifer!

"-Nie wierzę, że zjadłeś całe lody, Daemon!
Zamarłam w jadalni. Mowy nie ma. żebym tam weszła.
-Nie zjadłem wszystkich.
-Och, w więc same się zjadły?!-Dee wrzasnęła tak głośno, że chyba zatrzęsły się dachówki na zewnątrz.- Może łyżka je zjadła? O, czekaj już wiem. Pudełko je zjadło!
-Właściwie to myślę, że zamrażarka je zjadła-odpowiedział Daemon (...)"

  Dodatkową atrakcją jest kilka scen przedstawionych z perspektywy Daemona ( kocham) oraz jeden rozdział z kolejnej części ( moment z ciasteczkiem- roztapiam się ze szczęścia^^).

  Przeczytałam tę książkę już dwa dni temu, a do tej pory odnoszę wrażenie jakbym ciągle tkwiła w Wirginii Zachodniej. To nie jest nic złego. Nie chcę stamtąd uciekać. Z chęcią zostałabym dłużej i zobaczyła jak dalej potoczą się losy Daemona i Katy. Trzymajcie kciuki, żeby się udało.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

PS Autorka stworzyła playlistę do "Obsydiana" wraz z komentarzem do każdej z piosenek. Jeśli jesteście chętni- posłuchajcie klik klik klik . Osobiście nałogowo słucham "Good life" od OneRepublic ( jakże by inaczej :D) jednocześnie przypominając sobie tę konkretną scenę :D

25 komentarzy :

  1. Muszę ją wziąć na wakacje, chociaż nie mam na nią ani trochę miejsca... :P Ale muuuuuuszę! Po takiej recenzji nie przeżyję :D

    Przy okazji zapraszam do mnie na książkowy konkurs: http://heaven-for-readers.blogspot.com/2014/07/richard-paul-evans-michael-vey-bunt_10.html - 5 książek do zgarnięcia dla jednej osoby (do wyboru z wielu!) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa no widzisz :) miejsce zawsze się znajdzie :D A do konkursu już spieszę, bo jest kilka książek, które chcę przeczytać :D

      Usuń
  2. Świetna recenzja. Muszę mieć tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach odkąd ujrzałam ją po raz pierwszy. Książka zbiera jak na razie wiele dobrych opinii więc może i mnie przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak tylko zobaczyłam kiedyś recenzję wersji zagranicznej, to wiedziałam że przeczytam :D

      Usuń
  4. Osobiście uwielbiam tę serię! Mam za sobą cztery tomy i nie mogę się doczekać piątego. Po Twojej recenzji mam ochotę przeczytać ,,Obsydian" po raz kolejny (piąty?) xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż Ci zazdroszczę. Mój angielski nie jest tak zaawansowany, żeby czytać w oryginale :( W sumie mogłabym spróbować, ale z jakąś inną książką na początek :)
      Ja już mówiłam przyjaciółce, że niektóre momenty znam na pamięć ^^

      Usuń
  5. Kolejne tomy już wkrótce ;) A wiesz, że autorka pisze też pod pseudonimem J. Lynn? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem i nawet chcę przeczytać "Zaczekaj na mnie" :D

      Usuń
  6. O jej, nawet nie wiedziałam o takiej książce a zapowiada się świetna zabawa :-) muszę jej poszukać w jakiejś taniej promocji :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie tak 'Zmierzchowa". ale przyjemnie się czytało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie czytałam "Zmierzchu", więc tutaj ciężko jest mi się wypowiedzieć :) Ale "Obsydian" jest super ♥

      Usuń
  8. Oo ale fajnie. Bardzo chętnie ją przeczytam :) Akurat ostatnio widziałem ją gdzieś na internecie i mnie zaciekawiła ;p Po twojej recenzji nie pozostaje już nic innego, jak tylko ją zdobyć. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię o "Obsydianie" :D

      Usuń
  9. Sporo osób poleca tę książkę, mam swój egz., więc nie wykluczam lektury.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, ach. ach jak ja chcę bardzoooooooo !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpoznaję tutaj siebie, jak jeszcze nie byłam szczęśliwą posiadaczką "Obsydiana" :DD

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. WOW, co za entuzjazm! Zaintrygowałaś mnie i to bardzo, sięgnę na pewno, bo zapowiada się na książkę w moim w stylu i taką, która uzależnia :) Dzięki i pozdrawiam :D

      Usuń
  12. Kolejna osoba chwali tę powieść i teraz już na pewno wpisuję ją na listę must read :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przyjemnie spędziłam czas w jej towarzystwie

    OdpowiedzUsuń