09.06.2013 - 09.06.2014

Udostępnij ten post

Siedzę nad pustym, białym arkuszem i zastanawiam się co by tu mądrego napisać. O kim wspomnieć, komu podziękować? Wszak okazja jest wyjątkowa- rok temu, w leniwą niedzielę, usiadłam przed laptopem i postanowiłam założyć bloga. I dzisiaj, 365 dni później, zastanawiam się kiedy to zleciało...

9.06. 2013 rok. Właśnie skończyłam czytać "Bez mojej zgody". Na policzkach znajdują się mokre ślady łez, a w głowie miliony nieuporządkowanych myśli. Nachodzi mnie ochota, aby z kimś podzielić się tymi niesamowitymi wrażeniami. Myślę, dumam i w końcu podejmuję decyzję: "Założę bloga. O książkach. Będę pisać o czymś co kocham".
12.06.2013 rok. Pierwsza opublikowana recenzja. Pisana przez 3 dni, jeszcze na kartce, z mnóstwem skreśleń, co chwilę innym początkiem- w końcu ląduje na białym arkuszu. Nie mam oporów przed publikacją. W końcu kto ją przeczyta? Może kilka nie znających mnie osobiście osób. Nic strasznego.
Pierwszy komentarz. Boję się go przeczytać. A co jeśli ktoś skrytykuje to co napisałam? Jeśli się nie spodoba?
Potem drugi komentarz, i trzeci i następny. Moja radość nie zna granic. Zaczynam pisać kolejną "recenzję" i tym razem jest to "Prawie dobra wróżka". I nowe komentarze. I kolejne opinie na temat przeczytanych książek. Niezdarne kroczki w blogosferze. Powoli leci.
Odkrywam, że istnieje mnóstwo osób, które piszą o książkach. Zaglądam do ich królestw, czasem skomentuję. Zaczynam kupować własne książki- "Dom na Skarpie", "Szczęściarę". Zaczynam brać udział w  wielu blogowych zabawach i konkursach.
I na jednym z nich wygrywam. Przez kilka dni chodzę uśmiechnięta, bo udało mi się wygrać super książki. A jak przychodzi paczka to już euforia!
A życie blogowe toczy się dalej. Zakładam konto na lubimyczytać.pl, sięgam po polecane przez Was książki, w tym Dary Anioła♥. Przybywa mi coraz więcej czytelników, coraz więcej komentarzy, coraz więcej wygranych w konkursach. Organizuję własny konkurs, wymiankę książkową i tym oto sposobem docieramy do czerwca 2014 roku.
Wiem, że tamte chwile już nie wrócą. Nigdy nie odczuję takich emocji, jak wtedy kiedy pisałam pierwszy post na blogu i jak wtedy kiedy po raz pierwszy coś wygrałam. To na zawsze pozostanie moim słodkim wspomnieniem. Jednak wiele dałabym za magiczny słoik, w którym można by zamknąć piękne chwile mojego życia i wrócić do nich w każdym momencie, ale nie jako osoba, którą jestem teraz, lecz jako osoba, którą byłam kiedyś. Bo się zmieniłam. Nie na lepsze, ani nie na gorsze. Po prostu się zmieniłam.

Chciałabym podziękować kilku wyjątkowym osobom, które sprawiły, że moje życie blogowe wygląda tak, a nie inaczej:

  • cyrysi- bo to u niej wygrałam swój pierwszy konkurs
  • wszystkim innym osobom, u których wygrałam
  • Marcie Kor- za to, że tak samo jak ja uwielbiasz Norę Roberts
  • Basi Pelc- za stworzenie jednego z dwóch moich ulubionych wyzwań, gdzie aż chce się pobić rekord, czyli Czytam Literaturę Amerykańską, oraz za to, że przez te pięć miesięcy codziennie odnajdywałam w swoim życiu coś pozytywnego
  • ami- za kilka porad na temat współprac i jeszcze czegoś :)
  • Alicji Dominice- za to, że to u niej jako pierwszej natknęłam się na recenzję "Szeptem", które uwielbiam♥ I za miłą pogawędkę pod postem ^^
  • izkalysie i Gabrieli Hannie- tak po prostu za nic ;) Lubię czytać Wasze wpisy i Was też, więc pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że się kiedyś spotkamy ^^
  • Dwóm blogerkom, które pewnie o tym nie wiedzą, ale to ich blogi czytałam namiętnie w czasie kiedy sama takowego nie posiadałam, więc mnie troszkę zainspirowały: sabinka i Izabela
  • Darii- za to, że pośrednio i nieświadomie wpłynęła na moją decyzję odnośnie założenia bloga, gdyż to ona pożyczyła mi "Bez mojej zgody"
  • Sylwii- Wiedz, że jeszcze nie raz i nie dwa poproszę Cię o wypożyczenie jakiejś fajnej książki ^^ 
  • Justynie- za Twoją rewelacyjną reakcję kiedy powiedziałam Ci -"Muszę Ci coś powiedzieć". I za te piękne życzenia, czyli "szerokości klawiatury" :D
  • I wszystkim pozostałym osobom, których nie wymieniłam, a które wchodzą, czytają, komentują ♥
Dziękuję, że ze mną jesteście, że komentujecie, czytacie to co napiszę. Od czerwca 2013 roku było Was tutaj ponad 18 tysięcy ! Nigdy nie sądziłam, że zajdę tak daleko, że pokocham blogowanie o książkach, że jeszcze bardziej pokocham książki, a na słowo " zapowiedzi" czy "stosik" zacznę się uśmiechać jak głupia.
Wręcz przeciwnie- byłam przekonana, że na blogu pozostanę tylko kilka miesięcy, że nie uda mi się nic osiągnąć.
A osiągnęłam. Osiągnęłam naprawdę dużo i do następnego roku mam zamiar zdobyć jeszcze więcej.  To co? Wsiadacie na pokład razem ze mną? Przeżywamy kolejny rok?

To nie tak miało być. Miało być krótko i zwięźle, a wyszło coś... osobistego. Dziękuję :)




14 komentarzy :

  1. Gratulacje :) Mój blog niedawno obchodził dwa lata i jestem zadowolona, że go mam, chociaż może nie zawsze wszystko jest tak, jak bym chciała. Teraz zaś planuję mieć jeszcze jednego bloga, z opowiadaniem i już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję!
    TO świetny wynik :) Ja niedawno obchodziłam dwa lata bloga i też nie sądziłam, że aż tyle osiagnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje ; ) Ponad 18 000 wejść to cudowny wynik wg mnie : )
    Życzę wytrwałości : >

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój blog jutro obchodzi już 1,5 roczku. Sama nie wiem, kiedy to minęło. Niemniej wydaje mi się, że już długo Cię czytać. Czekam na kolejne podsumowanie, za rok, i życzę Ci dalszej radości z blogowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacjeeeee!!!!
    Myślałam, że tylko moje początki tak wyglądały, a jednak nie jestem osamotniona w tych doświadczeniach ;) "Dary Anioła" też poznałam dzięki blogowi.
    Ja wsiadam na pokład i mam nadzieję, że za jakieś 3 lata napiszę to samo ;)
    Oby czytanie i recenzowanie nadal dostarczały ci radości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne statystyki!!! Oby tak dalej!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję!!!
    Oczywiście, że wsiadam z Tobą na pokład. Mam nadzieję, że kolejny rok będzie taki sam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję! Z doświadczenia wiem, że te pierwsze dni od założenia bloga są najbardziej emocjonalne, a twój post jest bardzo podobny do moich wrażeń :)
    Życzę ci wytrwałości i nowych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdeczne gratulacje! :)
    Ja swój blog założyłam już dwa lata temu i też nie wierzyłam, że dam radę tyle wytrzymać, że mi się szybko znudzi blogowanie. Ale do tej pory mam wielką radochę i nie zamierzam przestać pisać i czytać jeszcze przez bardzo długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję. Bardzo dobry wynik! ;) Ja swoje blogowanie zaczęłam niedawno, bo około 2 miesiące temu, ale już od roku myślałam, czy podjąć się takiego wyzwania - było warto. Życzę Ci wytrwałości i samych dobrych pozycji do czytania! Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję serdecznie i życzę kolejnych sukcesów w książkowej blogosferze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też dziękuję za ludzi, którzy mają podobny gust do mnie <3 pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń