Liz Fielding- "Napisz, że mnie kochasz"

Udostępnij ten post





Autor: Liz Fielding
Tytuł: "Napisz, że mnie kochasz"
Rok polskiego wydania: 2013
Moja ocena: 2/10








  Czasem kiedy mam gorszy dzień i wszystko wydaje mi się nijakie, sięgam po książkę, tylko po to, aby poczytać o problemach fikcyjnych bohaterów.Z reguły są to najczęściej harlequiny- lekkie i krótkie opowieści, które pochłonę w zaledwie kilka godzin. I zazwyczaj takie historie  pomagają mi pozbyć się chandry. Właśnie- zazwyczaj.

  "Napisz, że mnie kochasz" to zbiór trzech opowiadań w jednej książce, gdzie nie są one w żaden sposób ze sobą połączone. Opis z tyłu okładki głosi, że "życiowe plany mogą się zmienić w jednej chwili" a pewne trzy kobiety "muszą zrezygnować ze swoich marzeń", jednak "gdy jedno się kończy, drugie się zaczyna" to "w ich sercach rodzi się nadzieja na prawdziwą miłość".

  Do tej pory gryzę się z myślami i zastanawiam się co mnie opętało, że sięgnęłam po tę książkę. Liz Fielding? Pewnie tak. Chandra? Jak najbardziej. To, że akurat była dostępna w bibliotece? Możliwe. 
(Hmm, chyba jednak wiem co mnie opętało)

  Nie mam bladego pojęcia, co autorka chciała w tych opowiastkach zawrzeć, jakie światło na nie rzucić, ale w moim mniemaniu problemy bohaterów nie były wielkie i tragiczne tylko małe i komiczne. Najbardziej znośne ze wszystkich trzech opowiadań było pierwsze. Nagrody nie dostanie, jednak nie było AŻ TAK złe.

  Po lekturze "Napisz, że mnie kochasz" zdołowałam się jeszcze bardziej niż byłam i straciłam wiarę w cudowne działanie harleguinów na mnie ( pewnie tylko czasowo). Przypuszczam, że trochę czasu również minie, kiedy znów sięgnę po powieść Liz Fielding. Przypomnijcie mi to proszę, jak w stosiku zobaczycie kolejną książkę tejże autorki :)

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Czytam opasłe tomiska
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu  139,1-3,0=136,1
Wyzwanie biblioteczne
Book lovers
Czytam Literaturę Amerykańską

+ Książka składa się z trzech osobnych opowiadań:
1. Lista życzeń
2. Bohater jej romansu
3. Powrót wiosny


7 komentarzy :

  1. Nazwisko coś mi mówi, ale nie wiem. Niemniej, będę omijać szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie będę traciła czasu dla tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię takich mdławych historii, mi nawet na chandrę nie pomagają. Ale przynajmniej wiem, co omijać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka ocena? O.o Raczej się nie skuszę, raczej na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej autorki, sama ksiązka też mnie jakoś nie przekonuje, wiec nie będę jej czytała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ocena baaardzo niska więc raczej po nią nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń