Lisa Kleypas- "Wyjdź za mnie"

Udostępnij ten post

  



Autor: Lisa Kleypas
Tytuł: "Wyjdź za mnie"
Rok polskiego wydania: 2011
Seria: Rodzina Hathaway #1
Ocena: 6/10








  "Wyjdź za mnie" to kolejna przeczytana przeze mnie książka autorstwa Lisy Kleypas oraz pierwsza opowiadająca losy niekonwencjonalnej rodziny Hathaway.

  Amelia Hathaway oddycha troską o swoje rodzeństwo. Opieka nad młodszymi siostrami oraz bratem przeżywającym załamanie to jej misja życiowa. Nie planuje małżeństwa, uważa że sama sobie doskonale radzi i nie potrzebuje niczyjej pomocy. Ta jednak nadciąga i to z tej strony, z której najmniej by się jej spodziewała.
Cam Rohan, zarządca ekskluzywnego domu gry w Londynie nie planował tego. Nie sądził, że piękna Amelia zawróci mu w głowie i sprawi, że zapomni o tym co niedawno było dla niego tak istotne. Niespodziewanie proponuje jej pewien układ. Tylko czy Rom, który zawsze pragnął wolności, zdecyduje się zapuścić korzenie w Hampshire?

  Lisa Kleypas posiada wierne fanki jej twórczości na całym świecie. Pisze romanse- i te zwyczajne jak i historyczne. Chociaż powiedzieć zwyczajne to trochę za mało- po lekturze "Jeziora marzeń" stwierdziłam, że było niesamowite i przyrzekłam sobie, że jeśli kolejna książka od pani Kleypas mnie urzeknie, to dołączy ona do moich ulubionych pisarek. "Wyjdź za mnie" nie urzeka, nie porywa, a jednak z wielką chęcią poznam losy kolejnych osób z piątki rodzeństwa.

  Za co lubię romanse historyczne? Za to, że przez kilka godzin  mogę poczuć się księżniczkowato. Uwielbiam moje wyobrażenia pięknych, długich sukien, w które dawniej ubierały się kobiety. Uwielbiam czasy, kiedy to każdy szanujący się mężczyzna potrafił jeździć konno. Uwielbiam to całe tytułowanie- lordzie, milady etc.
No i oczywiście dlatego, że jest to romans.

  Jednak Amelia wydawała się przesadnie nadopiekuńcza. Ja rozumiem-kocha swoje rodzeństwo i się o nich martwi, ale wszystko ma swoje granice. Często irytowało mnie to jej przekonanie o samowystarczalności. Jednak nie czyni to z niej bohaterki negatywnej- tylko troszkę denerwującej.
Cam natomiast to nie jest ten typ męskiego bohatera, którego się wielbi i całuje się ziemię pod jego stopami.
Bywa uroczy i szarmancki na dodatek, ale to całe " Zostać wolnym, czy zostać z Amelią?" bywało nużące.
Jednak moje największe uznanie zdobył Leo- starszy brat Amelii. Co z tego, że pali, ćpa i zachowuje się niepoprawnie? Ważne, że tak uroczo przy tym wygląda. Z całej piątki rodzeństwa, to jego historii nie mogę doczekać się najbardziej.

  Podczas czytania odniosłam wrażenie, że autorka pisze, pisze, ale nagle zaczyna brakować jej pomysłu. Ale chce utworzyć te trzysta kilka stron więc "leje wodę", A tu nagle nad głową zaświeca się się jej lampka i przyznaje, że już wie jak rozkręcić akcję. Wielkie bum, jedna scena i.. cisza. Dalej nie ma pomysłu. I taki chwyt pojawił się kilka razy. A to na dobre książce nie wyszło.

  I ostatnia sprawa- bardzo ładne wydanie. I to nie tylko to, bo inne okładki z cyklu o Hathawayach są równie śliczne. Zresztą okładki opowieści znad Zatoki Friday też są niczego sobie.

  W meczu romans czy romans historyczny od Lisy Kleypas wygrywa romans 1:0. Moim zdaniem autorka lepiej sprawdziła się w zwykłej formie, niż w tej z elementami historycznymi. Jednak tak jak pisałam- z chęcią zapoznam się z kolejnymi książkami o Hathawayach.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Czytam opasłe tomiska
Z literą w tle- K
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
Czytam Literaturę Amerykańską
Grunt to okładka
Wyzwanie biblioteczne
Book lovers


--------------------------------------------------
Przepraszam Was, że ostatnio w ogóle nie odpowiadam na Wasze komentarze i sama też niewiele komentuję Wasze blogi, ale koniec roku zbliża się nieubłagalnie, a ja muszę co nieco poprawiać i nie za bardzo mam tyle czasu :(
A już jutro zobaczycie listę par wymiankowych ^^
A podsumowanie przesunie się o jeden lub dwa dni :)
Tak więc do jutra :D

4 komentarze :

  1. Czekam więc na kolejne wpisy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do książki mnie nie ciągnie, ale wydanie też mi się podoba.
    Życzę szczęści w wyciąganiu średniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz tak kusić? To nie fair :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm..spróbuję z tą książką! Coś dla mnie! :))

    OdpowiedzUsuń