Kerstin Gier-"Czerwień rubinu"

Udostępnij ten post



Autor: Kerstin Gier
Tytuł: "Czerwień rubinu"
Rok polskiego wydania: 2011
Seria: Trylogia Czasu #1
Ocena: 9/10








  Kiedy masz na głowie nieznośną kuzynkę, nic nie rozumiesz z zachowania swojej rodziny, w szkole nie zawsze idzie Ci najlepiej, to nic dziwnego, że gdy dowiadujesz się, że jesteś podróżnikiem w czasie masz ochotę powiedzieć : "Tylko tego mi brakowało do szczęścia".

  Szesnastoletnia Charlotta od dzieciństwa przygotowywała się do podróżowania między epokami. Lekcje nauki tańca, szermierki, nauka języków oraz właściwego zachowania się. I tu nagle - wielkie bum. Okazuje się, że to jej kuzynka Gwendolyn posiada gen podróży w czasie, a ona sama- zostaje z niczym.
Jednak to nie jest opowieść o Charlotcie. To jest opowieść o Gwen.
O Gwen, która nagle musi uporać się z kłopotami jakich doświadcza. Jako totalnie nieprzystosowana do podróży istota, ma korzystać z pomocy Gideona- drugiego podróżnika, który działa jej na nerwy. 

Mnóstwo niewyjaśnionych spraw i zagadek.
Rodzące się uczucie między głównymi bohaterami.
Intrygi, które doprowadzają do zguby.
Co z tego wyniknie?

  Cóż na początku, chciałabym trochę ponarzekać. Jestem zła na samą siebie, za to, że obejrzałam ekranizację przed poznaniem pierwowzoru. Już nawet nie chodzi o tą zgodność z książką. Chodzi o to, że czytając, przyłapywałam się na tym, że szukałam w pamięci i odtwarzałam odpowiednie momenty z filmu. Idąc dalej- czytałam bez zrozumienia i dany fragment musiałam czytać od nowa. To naprawdę frustrujące.

  Jednak pomijając ten fakt, było dobrze. A nawet lepiej niż dobrze. Było świetnie.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Gier, i już chce się sięgnąć po więcej.
Autorka tak czaruje słowem, że kiedy zaczynamy czytać, ciężko jest nam przestać. Tak bardzo chcemy dowiedzieć się co będzie dalej.

„- Dziękuję - powiedział Gideon. Odwróciłam się w jego stronę. - Za co? - Być może... być może rzeczywiście już długo bym nie wytrzymał. - Krzywy grymas przemknął mu przez twarz. - Myślę, że faktycznie uratowałaś moje zasrane życie.”

  Gwen to osoba nie bojąca się wyrażać własnego zdania. Jest z lekka buntownicza i uwielbia zadawać pytania. Nie załamuje się totalnie, gdy dowiaduje się jaką rolę przyjdzie jej teraz odgrywać. Ma dziewczyna głowę na karku. Lubię takie bohaterki.
Gideon  to uroczy i arogancki dupek. Na początku traktuje Gwen z wyższością i politowaniem, z biegiem czasu jednak odkrywa, że czuje do niej podziw, szacunek, a z czasem i coś więcej. I w książce pojawia się zdecydowanie zbyt późno.
Charlotta znowu, to dość upierdliwa osoba, jednak po oglądnięciu filmu wyobrażałam ją sobie jako okropnie zmanierowanego rudzielca traktującego wszystkich z wyższością. Jej książkowy wizerunek trochę odbiega od tego filmowego. Nie jest znowu taka straszna.
Ciocia Maddy to postać, której nie da się nie lubić. Taka kochana osóbka, której niewiele brakuje do wizerunku ukochanej babci, lub osoby, której można powierzyć swoje sekrety bez wątpliwości, że je komuś wygada.
Leslie, to fajna przyjaciółka, której pomysły i wyobrażenia czasem mnie przerażały, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Trochę zakręcona, ale da się ją polubić.

„- Gotowa, Gwendolyn? - zapytał w końcu. Uśmiechnęłam się do niego. - Gotowa, jeśli i ty jesteś gotów.”

  Akcja w książce na początku trochę monotonna, nabiera tempa w każdym kolejnym rozdziale. Z bohaterami nie sposób się nudzić, a opisy tego jak wyglądało życie kilkadziesiąt lat temu jest fascynujące. Uważam, że "Czerwień rubinu" to bardzo dobra książka, którą super się czyta. Czy polecam? Owszem. Jest to książka typowo młodzieżowa, ale myślę, że nieco starsi czytelnicy też się w niej odnajdą.

PS Kto widział już pierwszy, polski zwiastun "Błękitu szafiru"? :)


Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Czytam Opasłe Tomiska
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu 150-2,2=147,8
Czytamy Polecane Książki
Wyzwanie biblioteczne
Book Lovers
Z literą w tle "K"
Klucznik

30 komentarzy :

  1. Fajnie, że polecasz. O serii słyszałem nie raz, a bardzo lubię temat podróży w czasie. Nie wiem jednak czy sięgnę po tę serię, bo wcześniej spotkałem już różne inne, mniej pochlebne recenzje. Zobaczymy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to było moje pierwsze spotkanie z podróżami w czasie i jak najbardziej udane :)) I powiem Ci, że ja chyba jeszcze nie spotkałam się z taką mniej pochlebną opinią :))

      Usuń
  2. Ja książkę czytałam i bardzo miło ją wspominam. Ja już dawno zwiastun widziałam, ale miło spojrzeć jeszcze raz. Nie mogę się doczekać ekranizacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten zwiastun to już kilka razy oglądałam. Pierwsza część filmowa nie zachwyciła mnie, a ten zwiastun bardzo mi się podoba. Zobaczymy co z tego będzie :)))

      Usuń
  3. Podobała mi się pierwsza część :) trzecia mnie jakoś rozczarowała :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo polubiłam serię stworzoną przez panią Gier, uważam, że tom drugi jest jeszcze lepszy niż pierwszy ;) I niebawem pewnie zabiorę się za ostatnią część :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro mówisz, że lepszy to aż nabieram ochoty żeby natychmiast się za niego zabrać :))
      A tu tyle książek do przeczytania :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zawsze ciekawi co ma tytuł do całości i tutaj też nie widzę powiązania, jednak.... tak! jest "jednak!" to fantasy dlatego śmiem wątpić, że mi się nie spodoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli byś się zagłębiła, to ta Gwen będzie tym rubinem. Jeszcze nie odnajduję się we wszystkim, ale każdy taki podróżnik w czasie jest oznaczony innym kamieniem :))
      Zachęcam do przeczytania :))

      Usuń
  7. A mi się nie podobała ta seria niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust :)
      A co było w niej takiego, że Ci się nie spodobała?

      Usuń
  8. Na pewno warto przeczytać, ale mój stosik i tak jest już dość spory, a portfel piszczy, więc pewnie podziękuję ;) Przynajmniej na razie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój stosik też ostatnio się powiększył, ale są to pozycje z biblioteki lub pożyczone od koleżanek :))
      A do Trylogii Czasu zachęcam :))

      Usuń
  9. Już ponad rok temu usłyszałam o tej serii, ale niestety podobnie jak Esa na razie nie mogę sobie pozwolić na nowe pozycje. W bibliotece zapewne i tak nie doczekałabym się mojej rezerwacji, także muszę popytać znajomych. ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całą trylogię pożyczyłam od koleżanki ^^
      A za niedługo zabieram się za drugą część :))

      Usuń
  10. Cała trylogia bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  11. W zwiastunie widze jeden z moich ulubionych książkowych momentów mam nadzieje żę nie zawiodę się tak jak na pierwszej części filmu... Książki wspominam bardzo miło i chyba za niedługo do nich wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o zgodność z książką, to pierwsza część była naprawdę zła. Też mam nadzieję, że druga część będzie o niebo lepsza. Hmm - zobaczymy :DD

      Usuń
  12. Przeczytałam już całą Trylogię Czasu :) Lubię Gwen, chociaż jej uwielbienie do Gideona nieco mnie drażniło, a sam Gideon to już mnie kompletnie irytował. Ale trzeba przyznać, że przeszłość jest opisana naprawdę ciekawie, a książka po prostu, najzwyczajniej w świecie, wciąga. Filmu nie oglądałam, jakoś nie mogę się do niego przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi pierwsza część książki się nie podobała za bardzo, za to przy kolejnych już się zakochałam! :)
    Końcówka zwiastuna świetna haha <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z całej trylogii najmilej wspominam ostatnią część. Była jak dla mnie najlepsza. Chociaż już "Czerwień Rubinu" wciągnął mnie niesamowicie i jest to jedna z lepszych serii jakie czytałam. Dlatego polecam Ci dalsze części :-) Co do filmu to nie przepadam za ekranizacjami książek :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. cała seria bardzo mi sie podobała i przeczytana w całości daje odpowiedni efekt...ogólnie wspominam ją bardzo przyjemnie! no i czyta się ekspresowo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Sprawiłam sobie ostatnio całą trylogię i już nie mogę się doczekać aż zacznę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna mam ochotę na "Czerwień rubinu". Myślę, że niedługo po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń