C.J. Daugherty- "Wybrani"

Udostępnij ten post

  



Autor: C.J. Daugherty
Tytuł: "Wybrani"
Rok polskiego wydania: 2013
Seria: Akademia Cimmeria #1
Ocena: 10/10







  Wielokrotnie siadałam przed laptopem, klikałam na "nowy post" i jakoś tak ciężko było mi zacząć pisać tę opinię. Bo o "Wybranych" powstało dużo recenzji. Ja jednak chciałabym dorzucić od siebie te trzy grosze. 
Wiadomo, że nic trudnego nie ma w wyzywaniu książki od jednej z gorszych, jakie się czytało. Jednak kiedy książka naprawdę nam się spodobała, to już jest większe wyzwanie. Emocje należy przekazać tak, żeby nie zniechęcić czytelnika. I to jest dopiero trudne zadanie...


Mam na imię Allie.
Odkąd zaginął mój brat, coś się we mnie zmieniło. Ciągle pakuję się w nie lada kłopoty. I czuję, że rodzice mają mnie powoli dość. Utwierdzam się w tym przekonaniu, gdy po kolejnym moim aresztowaniu, rodzice oznajmiają mi, że zostaję wysłana do nowej szkoły. Bez pytań. Bez dyskusji. Po prostu jadę i już.
Tyle, że moja nowa szkoła, ciut różni się od poprzednich. Czuję, że jest owiana mgiełką tajemnicy i niepokoju. A gdy zostaje zamordowana moja koleżanka, jestem przekonana o moich racjach. W tej szkole dzieje się coś niedobrego. A ja mam zamiar odkryć o co chodzi.


  Kiedy co druga książka dla nastolatków, wprowadza postać wampira, wilkołaka, upadłego anioła czy osoby o nieprawdopodobnych zdolnościach, sięgnięcie po "Wybranych" jest naprawdę rewelacyjnym pomysłem. Książka ta nie wprowadza czegoś nowego, tylko raczej coś powszechnie znanego, opakowanego w ładny papier, związanego kokardką oraz podanego nastoletniej osóbce ( a może i starszej).
Liczy się treść. A ona jest jak najbardziej genialna.

„Po prostu… uważaj na siebie, Allie. Tutaj nie wszystko jest takie, jak się wydaje.”

  Allie to dziewczyna, którą z miejsca polubiłam. Zdeterminowana, z poczuciem humoru, uparta i zgryźliwa, ale umiejąca postawić na swoim. Bardzo się z nią zżyłam, i niezmiernie się cieszę, że spotkam ją w kolejnych częściach.
I teraz panie i panowie- totalne zaskoczenie! A mianowicie- trójkąt miłosny. No kto by się spodziewał? :)
Carter i Sylvain, Sylvain i Carter. Dwóch chłopaków, jedna dziewczyna. Ja osobiście stawiam na Cartera.
Carter, Carter,Carter. Mhmmmm- cudowna muzyka dla moich uszu i piękny widok dla oczu.
Sylvain to uparty,chamski i bogaty dupek, a Carter to bezczelny, arogancki i uroczy dupek. Jednak w przypadku gdy ten pierwszy jest tzw. wrzodem na tyłku, to Carter dostaje ode mnie wielgaśny plus za samo istnienie.
I widzicie- emocje wzięły górę :D

"Chłopak siedział przy biurku, zatopiony w nauce i nie zauważył jej od razu. Przyglądała się cieniom rzucanym na policzki przez jego długie rzęsy. Podobały jej się jego dłonie-miał smukłe i silne palce, zakończone krótkimi paznokciami. Patrząc na niego z ukrycia,czuła przenikającą ją falę ciepła. Carter był naprawdę cudowny"

  Bardzo podobało mi się przedstawienie Akademii. Trochę staroświeckie, ale wiem, że chciałabym się tam uczyć. No i mam słabość do TAKICH szkolnych mundurków. Jeśli wizja pani Daugherty niezbytnio odbiegała od tej z okładki, to zmieniam szkołę :D

„- Piłaś całą noc? - zapytała. - Nie! Nie bądź śmieszna. Tylko przez marę ostatnich godzin... Właściwie to która jest? - Spojrzała na zegarek, rozlewając wódkę po dachu. - Ojej.”

  Często książki, o których mówimy, wręcz zarzekamy się, że ich nie przeczytamy, okazują się naprawdę dobre. Tak było w przypadku "Wybranych". Jeszcze kilka miesięcy temu byłam przekonana, że nie poznam tej powieści. Odstraszała mnie głównie okładka, która była paskudna. Teraz po poznaniu historii Allie, wiem już że świetnie pasuje do książki i chyba widzę w niej coś czego wcześniej nie dostrzegałam.

  Cieszę się, że poznałam historię Allie i Cimmerię. Dziękuję Darii, która książki mi udostępniła i z którą pewnie już zawsze będę się sprzeczać, o to który z chłopaków jest lepszy- Carter czy Sylvain :) Ale nie ma tego złego. Gdyby pół roku temu, ktoś mi powiedział, że wystawię "Wybranym" najwyższą ocenę- nie uwierzyłabym mu. Także nie chcę Was zachęcać do czytania, gdyż wiem, że sami zdecydujecie, kiedy ( i czy w ogóle) ich przeczytacie. Niemniej jednak polecam.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Czytam opasłe tomiska

EDIT:
Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie:
1. Czy to prawda, że ma powstać 4 i 5 część tej serii?
2. Mój chwilowy życiowy dylemat- który z okładki to Carter , a który to Sylvain? Bo na początku sądziłam, że ten w brązowych oczach to Carter, ale teraz jakoś bardziej pasuje mi pod Sylvaina :D Jak sądzicie?

41 komentarzy :

  1. Uwielbiam, już "idzie" do mnie 3 tom z wymianki :) nie mogę się doczekać kiedy przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam chwilowo kilkunastodniową przerwę, gdyż wiem z doświadczenia, że gdy czytam kilka książek jednej autorki pod rząd to każda kolejna podoba mi się mniej :))

      Usuń
  2. Wciąż czekam na okazję żeby przeczytać tą książkę c:

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwszej części też wolałam Cartera! Chociaż po drugiej coraz bardziej podoba mi się Sylvain i teraz nie mogę się zdecydować, którego wolę. :c Co do okładki miałam podobna wrażenia przez przeczytaniem, na szczęście nie powstrzymało mnie to przed sięgnięciem po książkę.
    No i najważniejsze - okładkowy dylemat! - mi się wydaje (sugerując się opisami z książki), że Carter to ten po prawej, a Sylvain po lewej. Chociaż rozważałam to bardzo długo to w końcu do takich doszłam wniosków. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My książkoholicy, to dopiero mamy poważne życiowe dylematy haha :D
      Ja mam nadzieję, a nawet bardzo bym chciała -do końca uważać Sylvaina za bogatego i chamskiego dupka. Mam nadzieję, że mi się to uda :)
      Z opisów faktycznie wynika, że Carter stoi po prawej, a Sylvain po lewej stronie.
      Jednak od tego po prawej, to aż bije taka zawziętość, a z twarzy jest naprawdę chamski. Jakby wszystko było mu wolno. Ale ten po lewej jest przystojniejszy ^^

      Usuń
    2. Wiem! Dlatego ubolewam, bo bardziej mi ten po lewej pasował na Cartera. :c Ale z opisów mi wynikło, że jest na odwrót i tego się będę trzymać mimo wszystko! A w mojej głowie i tak obaj prezentują się inaczej :D

      Usuń
  4. Nie mam czasu na zaczynanie kolejnej serii. Zresztą, po przeczytaniu Twojego tekstu stwierdzam, ze nie jest to moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 10/10 chyba warto przeczytać! Dużo słyszałam o tej serii, jednak na razie zamierzam pokończyć te czytane dotychczas. Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto!
      A z tymi niedokończonymi seriami- zazdroszczę, ja bym nie miała tyle siły woli i na 100 % w międzyczasie zaczęłabym czytać coś nowego :D

      Usuń
  6. Zawsze jeśli chodzi o wygląd facetów kieruje się opisem z książki. Według opisu Cartner ma brązowe więc.... ten po prawej... chociaż szukając w wujku google... okazuje się że to ten po lewej....
    ale ja i tak wiem swoje :P
    do mnie też ksiązka zawendrowała przypadkiem.... wygrałam 2 część :d i każdy z niewiadomych mi przyczyn mi jej zazdrościł. teraz wiem czemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wg opisu inaczej, a moim zdaniem inaczej :))
      Wygrałaś drugą część, a jeśli się nie mylę i dobrze pamiętam to czy trzeciej części nie wygrałaś na lc? :)) Popraw mnie jeśli się mylę :)

      Usuń
  7. Czytałam :) Mi również sie podobała :) Jednak chyba wole Cartera. Okładka bardzo ładna ale zazwyczaj odbiega od opisów więc czasami nie można się nią kierować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Team Carter! ♥
      Co do okładki- wiem, ale jak dla mnie okładka co 1/3 sukcesu :D

      Usuń
  8. "Wybrani" cały czas czekają na mojej półce... Muszę w końcu zabrać się za tę książkę, skoro pokazały się już kolejne części. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że już leżą na półeczce :D

      Usuń
  9. Dla mnie ten po prawej to Sylvain - jest jakiś taki bardziej francuski, a po lewej to Carter - taki bardziej męski i mroczny :) a ogólnie to tych okładek polskich nie znoszę :( brzydkie są :( i coś im się naprawdę pomieszało który jest który :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Francuski- to jest bardzo dobre określenie :)) A Carter- mhmm- masz całkowitą rację :D
      Ale okładki "Dziedzictwa" oraz "Zagrożonych" jeszcze ujdą. Ta trzecia moim zdaniem jest najładniejsza z nich wszystkich :D

      Usuń
  10. Super seria, którą pokochałam! Autorka napisała 5 części, ale w Polsce na razie są tylko 3. Czekamy aż wydawnictwo da znać, co dalej :)
    Ps. Uwielbiam Sylviana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to dzięki za informację :D Mają wydać i koniec. Przecież nie zawiodą tylu fanek ( może fanów też kto wie) :D
      A Sylvain?Ja lubię Cartera i kropka, ale na początku podobało mi się to "ma belle" w jego wykonaniu :))

      Usuń
  11. "Wybrani" bardzo mi się podobali, "Dziedzictwo" również. Nie czytałam jeszcze trzeciego tomu, ale też obiło mi się o uszy, że ma być czwarty i piąty, ale nie wiem czy to prawda. Też wolę Cartera :)
    Wydawało mi się, że Carter jest po prawej, ale podobno jest po lewej. Pomieszanie z poplątaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dziedzictwo" dopiero przede mną, mam nadzieję, że się nie zawiodę :D
      Team Carter♥

      Usuń
  12. Przeczytałam pierwszą cześć i naprawdę nie żałuję. Historia Allie wciągnęła mnie do tego stopnia, że też z chęcią zmieniłabym szkołę. :D Również wybieram Cartera. A co do okładki. Miałam wielki dylemat, ponieważ jedni mówią, że po lewej jest Carter a inni że Sylvian. Ja osobiście uważam, że jest to Carter i dla mnie to jest temat zamknięty. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przenosimy się do Cimmerii ^^
      Opisy to jedno, a okładka to drugie. Ja i tak wiem swoje :P

      Usuń
  13. Ale wysoka ocena. Kolejna książka, która muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Siostra bardzo lubi tę serię, też słyszała, że ma być 4 tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro większość tak mówi, to pewnie tak jest :)

      Usuń
  15. Przeczytałam, pochłonęłam i byłam zadowolona z tej książki. Tak bardzo, że kupiłam następne. No i oczywiście czekam na kolejne części, mam nadzieje, że kolejne będą równie dobre. Co do pytań, to na pierwsze odpowiem: gdzieś czytałam, że mają być dwie następne a przynajmniej jedna.
    A co do drugiego, to sama mam ten dylemat, a co dopiero czytając dalsze części. No i te okładki a szczególnie z cz. 3 ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy tu obecni, stwierdzają, że maja powstać kolejne tomy, więc trzymam się tej wersji. No i cieszę się niesamowicie :D

      Usuń
  16. Przyznaję, że powieść była wciągająca, ale jakoś aż tak bardzo mi się nie podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale była wciągająca i to się liczy :D

      Usuń
  17. kurcze nie byłam przekonana, ale może jednak warto?

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie przyniosłam z biblioteki całą trylogię i niedługo zaczynam czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulalala, no to miłego czytania życzę :D

      Usuń
  19. Ocena bardzo wysoka to się podobała jak mniemam , już druga osoba kusi tą pozycją mnie ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedawno sama czytałam tę książkę i pisałam z niej recenzję , ale aż tak jak Tobie mi się nie podobała . Owszem bohaterowie cudni i wszystko wokół też jednak pierwsze kilkadziesiąt stron mnie troszkę przynudzało .. Ale i tak muszę przeczytać drugi tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przecztalam juz 1 i 2 cz. I zabralam sie wczoraj za 3 ;D zakochalam sie w tej serii i wciagnelam te dwie czesci chyba w 3-4 dni :) Wedlug mnie Carter to ten po lewej, ale ten o prawej jest przystojniejszy ;) Na poczatku bylam team Sylvain ale teraz jestem team Carter, chociaz 2 cz. chcialam zmienic zdanie, no ale zobaczymy czy zmienie po 3 :D
    A co do tego czy bd 4 czesc, to czytalam na wikipedii, ze zostanie wydana na 100 % <3 juz sie nie moge doczekac <3

    OdpowiedzUsuń