Filmowa Dominika: "Bez mojej zgody"

Udostępnij ten post

Prawie 10 miesięcy po przeczytaniu książki "Bez mojej zgody"( która notabene, była moją pierwszą opublikowaną opinią-klik) miałam okazję obejrzeć jej ekranizację. I było magicznie.

Anna jest cudownym dzieckiem. Poczęta w sposób in vitro, aby być idealnie zgodnym dawcą dla swojej siostry Kate. I choć pięcioletnia dziewczynka nie ma nic do gadania, to dziewczyna trzynastoletnia buntuje się. Składa do sądu wniosek o usamowolnienie medyczne, czym doprowadza do rozłamu w jej rodzinie.

Image and video hosting by TinyPic


Bohaterowie są bardzo dobrze dobrani i choć w książce miałam ochotę uderzyć czymś Sarę, to w filmie była rewelacyjna! Doskonale wręcz odegrała rolę nadopiekuńczej, ale równocześnie kochającej matki histeryczki. Wielki puls dla Cameron Diaz.
Dla reżysera za to należy kolejny plusik, a mianowicie scena, kiedy Sara goli głowę na łyso, aby pokazać Kate, jak bardzo jest dla niej ważna. Moment ten był jednocześnie śmieszny i smutny zarazem.


Na filmie można było się pośmiać, wzruszyć, popłakać. Ja nawet już nie wiem, w którym momencie "zwilgotniały mi patrzałki". Myślę, że na sali pełnej ludzi, płakać nie wypada, pozostaje mi jednak tylko mieć nadzieję, że mało kto to widział :)


Film jest niesamowity. Niesie on ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. I choć zakończenie, było inne niż w książce ( tego akurat się spodziewałam), to było naprawdę świetnie.

Reżyseria: Nick Cassavetes
Czas trwania: 1 godz. 46 min.
Premiera: 21. 08.2009 (Polska)
Główne role: Cameron Diaz, Abigail Breslin, Sofia Vassilieva
Moja ocena: 9/10


Korzystając z okazji, chciałabym pozdrowić Darię, Sylwię i Justynę ♥ Tak jak obiecałam :D Pamiętajcie, że widzimy się w poniedziałek ;D

25 komentarzy :

  1. Zarówno film, jak i książka zachwyciły mnie. Piękna i wzruszająca historia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmu nie oglądałam, ani nawet nie czytałam książki. Ale słyszę same dobro opinie i o książce i o filmie więc na pewno ich nie ominę;)

    P.S. Piszę, żebyś się nie martwiła- już Cię widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ależ mnie przestraszyłaś. Czytam sobie Twój komentarz a tu nagle "Już Cię widzę" ;) I tak sobie myślę, kurczę o co chodzi? Na szczęście w porę zorientowałam się, że masz na myśli obserwatorów :DD

      A film polecam, tak samo jak i książkę :)

      Usuń
  3. oglądałam już dawno dawno bardzo wzruszający i głęboki film. godny polecenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jest od czasu do czasu oglądnąć taki film i popłakać przy okazji :))

      Usuń
  4. Nie oglądałam, nie czytałam, a mam w planach od dawien dawna, kilka dni temu zamówiłam wersję książki w oryginale, a film na pewno obejrzę po przeczytaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię do LBA, jeśli znajdziesz chwilkę, to serdecznie zapraszam :D

      Usuń
    2. Podziwiam, że będziesz czytać książkę w oryginale. Chociaż bardzo bym chciała, to mój angielski nie jest aż tak zaawansowany ;D
      A za nominację dziękuję :)

      Usuń
  5. Również ani nie czytałam, ani nie oglądałam. Miałam w planach i zapomniałam, ale...na szczęście wpadłam do Ciebie i już postaram się nie zapomnieć...na wszelki wypadek zapisałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zarówno książkę jak i film.

    OdpowiedzUsuń
  7. Film świetny, ale tak mnie poruszył, że po książkę nie siegne raczej :d

    OdpowiedzUsuń
  8. Siostra oglądała, ja jeszcze nie, ale na pewno nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo już słyszałam o książce i o filmie. Rzadko sięgam po taką tematykę, ale może spróbuję kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi ostatnio bardzo taka tematyka się podoba :) Teraz szukam coś od Johna Greena, bo wszyscy chwalą :))

      Usuń
  10. Film oglądałem już jakiś czas temu i faktycznie jest dobry, zrobił na mnie dobre wrażenie ;)
    Z chęcią przeczytam książkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawda! Ten film był cudowny, spłakałam się strasznie (ale w domu), ale że zakończenie inne niż w książce to nie wiedziałam - czas sięgnąć po oryginał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tę środę będzie lecieć w telewizji, jak nie zapomnę to spróbuję obejrzeć jeszcze raz :) Domowe płakanie podczas oglądania seansu- dozwolone :D

      Usuń
  12. Najpierw przeczytam książkę, potem obejrzę film ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi bardziej podobało się filmowe zakończenie- to książkowe było zbyt niesprawiedliwe, zbyt tragiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ale jak dla mnie było ogromnym zaskoczeniem :)) Wielki plus dla autorki :))

      Usuń
  14. Czuję, ze nieźle bym ryczała...

    OdpowiedzUsuń
  15. Też Cię kocham Dominika .! :* Film był niesamowity ;) Teraz muszę przeczytać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam tę historię jedynie z książki :) Film od czasu do czasu puszczają w telewizji więc pewnie kiedyś się na niego skuszę:)

    OdpowiedzUsuń