Melissa Marr- "Królowa Lata"

Udostępnij ten post



Autor: Melissa Marr
Tytuł: "Królowa Lata"
Rok polskiego wydania: 2010
Seria: Wróżki #1
Moja ocena: 6/10








Drogi czytelniku,
Zanim zaczniesz czytać moją opinię, zadam Ci jedno bardzo ważne pytanie. 
Jak wyobrażasz sobie wróżki?

Jestem Widzącą. Oznacza to, że od czasu kiedy się urodziłam, widzę wróżki. I uwierzcie mi to wcale nie są przyjemne spotkania. Zapewne wyobrażacie je sobie jako małe, kochane stworzonka, które latają i uroczo trzepotają swoimi tyciutkimi skrzydełkami. Tak jak te wszystkie Dzwoneczki, czy inne które kojarzycie z bajek. Niestety. Rzeczywistość jest inna. Wróżki to ogromne i groźne stworzenia, które pozostają niewidzialne dla ludzi. Ja oczywiście jestem wyjątkiem. W życiu kieruję się trzema głównymi zasadami, które pozwalają mi na bezpieczeństwo:

ZASADA NR 3
Nie patrz na niewidzialne wróżki.
ZASADA NR 2
Nie rozmawiaj z niewidzialnymi wróżkami.
ZASADA NR 1
Nigdy nie przyciągaj ich uwagi.

Jednak nagle coś się zmienia. Zaczyna się mną interesować jeden z najpotężniejszych wróży- Król Lata. Co to dla mnie oznacza?

Wypatrzona w bibliotece pozycja, leżała na biurku i spokojnie czekała na swoją kolejkę. Kiedy w końcu znalazłam czas i zabrałam się za jej czytanie, trochę się zawiodłam.

Bohaterowie byli niedopracowani, brakowało mi w nich tego czegoś, co sprawiłoby, że z uśmiechem na ustach czytałabym ich wypowiedzi. Liczyłam na to, że Król Lata będzie takim superchłopakiem, kolejnym ideałem do kolekcji. Przeliczyłam się jednak.
Aislinn, czyli nasza Widząca, ogromnie denerwowała mnie swoim zachowaniem. Irytowało mnie coś takiego nieuchwytnego, a jednak drażniącego.
Seth, czyli tzw. "śmiertelnik Aislinn", ujął mnie swoim oddaniem dla dziewczyny i troską o nią. Od razu widać, że szczere mu na niej zależy.
I tutaj ogromne brawa dla pani Marr za postać Donii. No to było coś. Zdecydowanie najlepsza postać z książki. Nietuzinkowa, wyjątkowa, taka perełka w stosie kamieni :)

Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie też świat wróżek. Liczyłam na bardziej idylliczną scenerię, ale zawiodłam się tutaj głównie z winy własnych przekonań.

Fajnym pomysłem był również dodatek na końcu książki, a właściwie dodatki, czyli:
*Kilka faktów z życia autorki
*Mini- wywiad z Melissą Marr
*Ulubione książki autorki
*Fragment kolejnej części, czyli "Króla Mroku"
oraz zdecydowanie moja ulubiona część, a mianowicie "Lista przebojów z "Królowej Lata", czyli czego autorka słuchała, gdy pisała :) Jak dla mnie rewelacja :)

Reasumując- książka do najgorszych gniotów nie należy, jednak jeśli zaczniecie czytać to przygotujcie się na to, że coś fajnego zacznie się dziać dopiero pod koniec :)
Nie jest to idealne spotkanie ze światem wróżek, i światem Melissy Marr, jednak myślę, że może kiedyś sięgnę po kolejne tomy serii :)

Książka bierze udział w wyzwaniach:

19 komentarzy :

  1. Czytałam tę książkę, miałam wtedy może 13 lat, nie mogłam się doczekać drugiego tomu (wtedy Bóg jeden wiedział, kiedy ukaże się następny) i kupiłam w angielskiej wersji językowej. Zaczęłam, ale nie skończyłam. Ostatnio sporo osób przypomina mi o tej serii i autorce i chyba sięgnę po raz kolejny po "Królową lata", a potem po kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż czytam wiele blogów, to ostatnio nie natknęłam się na żadną opinię na temat "Królowej Lata". Chyba że nie mówimy o blogosferze :))

      Usuń
  2. Przyznam, że oczekiwałam nieco więcej zachwytów nad tą książką, lecz widzę, że szału nie ma, dlatego chyba jednak dam sobie z nią spokój, wszak wokół tyle znacznie ciekawszych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest dużo książek, naprawdę wartych uwagi :) Więcej ciekawych książek, niż czasu na ich przeczytanie :))

      Usuń
  3. Wypadła dość słabiutko w Twoich oczach. Szkoda. Miała potencjał ;p
    O magii - polecam Króla kruków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie za Twoją radą wygoglowałam sobie ten tytuł :) I choć spotkałam się z nim wcześniej jakoś specjalnie zachwycona nie byłam. Ale skoro polecasz, i jest tam trochę magii- to czemu nie? :D

      Usuń
    2. guglowałaś? było wpaść do mnie, recenzowałam niedawno ;p
      / klucznik: +1 pkt za autor jest kobietą

      Usuń
    3. to jeszcze nic straconego :D

      Usuń
  4. czytałam tą książkę znam o wiele lepsze ale ta też nie była zła, łatwo się ją czytało przynajmniej mi, a co do Doni to mam to samo zdanie jest najlepsza <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, chociaż jak zaczęłam czytać opis to wydała się całkiem ciekawa, potem przeczytałam resztę recenzji i raczej nie sięgnę po tę książkę. Myślę, że by mi się nie spodobała ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak przeglądając Twojego bloga, zauważam, że większość książek oceniamy podobnie, więc pewnie masz rację :D

      Usuń
  6. Moja mama kocha takie książki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam już 3 części. Teraz czatuje na drugą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wnioskuję, że Tobie się akurat spodobała :D

      Usuń
  8. :/ Nie lubię kiedy fajne rzeczy zaczynają dziać się dopiero pod koniec...

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że jeżeli trafię na tę książkę, to chętnie przeczytam. Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń