Jus Accardo- "Dotyk"

Udostępnij ten post

 



Autor: Jus Accardo
Tytuł: "Dotyk"
Rok polskiego wydania: 2013
Seria: Denazen#1
Moja ocena: 9/10







Gdyby nie koleżanka, która "Dotyk" mi poleciła i udostępniła, pewnie dużo czasu by minęło, zanim bym książkę przeczytała. A tak to pierwsza część już przeczytana, druga czeka w kolejce, a mi nie pozostaje nic innego jak podzielić się z Wami moją opinią :)

   Deznee Cross to dziewczyna, która szuka kłopotów. Lubi wszystko co nieznane. Uwielbia robić rzeczy, na które inni reagują alergicznie. A najbardziej z tego wszystkiego uwielbia wkurzać swego ojca. To dlatego sprowadza tajemniczego chłopaka do domu. Chcąc po prostu zrobić na przekór ojcu. Jednak Kale, bo to o nim tu mowa, zachowuje się co najmniej dziwnie, co nawet Deznee wydaje się podejrzane. Wychodzi na jaw, że Kale uciekł z więzienia. Ale nie takiego, do którego trafiają ludzie za złe przewinienia. Mowa tu o tajemniczej organizacji, która wykorzystuje specyficzne zdolności ludzkie jako broń. A chłopak jest naprawdę niebezpieczny. Kale zabija ludzi. Wykorzystując tylko swój dotyk...

   Brzmi zachęcająco prawda? Jest to pierwsza książka o zabójczym dotyku, jaką miałam okazję przeczytać. I moje pierwsze spotkanie z twórczością Jus Accardo. A na dodatek bardzo udane.

   Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Deznee. Poznajemy ją jako "miłośniczkę mocnych wrażeń",  i towarzyszymy jej podczas zmian, jakie w niej zachodzą. Bo gdy dowiaduje się o pewnej tajemnicy, wszystko staje się inne. Świat, w którym dotąd żyła, okazuje się iluzją. Dziewczyna walczy o to co zna i kocha, nie pozwala sobie na długotrwałe załamania. Okazuje się silną, zdeterminowaną dziewczyną, a nie słabiutkim chucherkiem, które chowa się w cieniu innych, gdy nadchodzą kłopoty. To ona uczy Kale'a wszystkiego co ona wie o świecie, a co dla niego jest obce i nieznane. Bo gdy całe życie spędzasz w Denazen Corporation, w zamknięciu, a nawet w klatkach, to życie, które toczy się za jego murami jest ci obce.

"Patrzenie jego oczami stanowiło dla mnie pouczające doświadczenie. Pierwszy zachód słońca, pierwsze lody czekoladowo-miętowe, pierwsze wyjście do kina. Za każdym razem czułam nowy przypływ życia. Proste rzeczy, które traktujemy jako oczywiste, dla niego są nowe i ekscytujące. I dzięki temu również mnie się takie wydają"

   Kale jest przeciwieństwem Deznee, co trafnie opisuje powyższy cytat. Chłopak jest do bólu słodki i uroczy, kiedy poznaje coś nowego, ale zarazem silny i z determinacją broni Deznee, gdy zagraża im niebezpieczeństwo. Jak ktoś czytał książkę, to  wie, że rewelacyjny jest ten moment z pierwszym pocałunkiem :)
Kale różni się od większości chłopaków spotykanych w książkach. Jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Tego nie da się opisać, ale w niektórych momentach, aż wzruszenie ściska za gardło, gdy autorka opisuje wszystko to, czego uczy się chłopak.

   341 stron książki, to dużo akcji, wątek miłosny, sceny zazdrości i zaborczości. To przyjaźnie, oddanie i przywiązanie. To smutek, wzruszenie, a czasami złość i nienawiść. To radość, szacunek, płacz i łzy. To cała gama uczuć.

   Autorka zaskakuje. I to jak najbardziej pozytywnie. Moim zdaniem "Dotyk" jest rewelacyjnym debiutem. Oby pani Accardo dalej utrzymała taki poziom, a nawet lepszy, to z pewnością zyska sobie ( o ile już nie ma) rzesze fanów.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

Słówko ode mnie:
Cały ten tydzień, mimo iż zaglądałam na bloga mojego, i na blogi Wasze, to nic nie publikowałam i nic nie komentowałam. Miałam mało czasu. Jednak nowy tydzień będzie łatwy i przyjemny :) W poniedziałek mamy zajęcia a panią  " z zewnątrz", która poprowadzi lekcje na temat prowadzenia własnej działalności gospodarczej. I to od 8.00- do 13.00 :D Cały dzień bez lekcji  ( no tak jakby :))
Środa i piątek to rekolekcje, czwartek dzień otwarty w mojej szkole ( jestem na folderach szkoły- wow :))
Więc tylko wtorek będzie takim trudnym dniem :D
Poza tym nie mogę czytać "Jutra". Jakoś czytam, a nic z tego nie wiem Chyba zrobię sobie przerwę :)
I jeszcze na deser- wczoraj wystartował mój Weekend w Czytelni , na który serdecznie Was zapraszam :))
I wyszło trochę więcej niż słówko :))

20 komentarzy :

  1. Seria czeka na mnie na półce, ale na razie nie mam na nią ochoty.
    Odnośnie serii Jutro to nie można czytać jej chyba non stop, bo się znudzi:P Dobrze zrobić sobie przerwę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kiedyś przeczytasz i na blogu pojawi się Twoja opinia, to z chęcią poczytam :)

      Usuń
  2. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, no to bardzo się cieszę ;)

      Usuń
  3. Lubię rewelacyjne debiuty. Zaciekawiła mnie również fabuła książki. Chętnie po nią sięgnę, gdy podreperuje swój budżet domowy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh, ten budżet :) Ja ostatnio kupiłam dwie książki i powiedziałam sobie, że na razie pozostanę przy książkach z biblioteki, bo w innym wypadku, na wszystko inne zabraknie mi kasy :DD
      A książkę polecam :)

      Usuń
  4. Fajnie brzmi, rozejrzę się za tą książką. Trochę mi czytanie nie idzie, choć komentuję to nie recenzuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, a u mnie odwrotnie :) Z czytaniem całkiem nieźle, i nawet mam wenę na pisanie, niestety stwierdzam dotkliwy brak czasu :D

      Usuń
  5. Nieźle się zapowiada. Tymczasem zapisuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna pozytywna opinia tej książki:) Gdy będę miała okazję, to z pewnością ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech... Zaczynam żałować, że nie przeczytałam gdy miałam okazję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co martwić, może następna okazja jeszcze się nadarzy :D

      Usuń
  8. Ja pierwszy raz słyszę o tej książkę, choć okładka chyba już mi się przewinęłam przed oczami pare razy. No w każdym razie skoro Tobie tak sie spodobała, to nie omieszkam sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak więc czytaj, a później ja sobie poczytam Twoją opinię na jej temat :D

      Usuń
  9. Slyszałam o tej pozycji wiele dobrego, a Ty jesteś już kolejną osobą która poleca, więc może warto :)
    Oczywiście przyznaję +1 pkt za autor jest kobietą w ramach klucznika :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej to naprawdę fajna lektura. Nie słyszałam o niej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń