Filmowa Dominika: "Zaginiona Walentynka"

Udostępnij ten post

Opinię na temat tego filmu, miałam napisać wczoraj, specjalnie na Walentynki, lecz jednak mi się nie udało. Nadrabiam to jednak teraz :)

"Zaginiona Walentynka" to opowieść o bezgranicznej miłości, która przetrwa lata, nawet jeśli ukochanej osoby przy Tobie nie ma.

Caroline Thomas co roku w Walentynki przychodzi na stację kolejową i oczekuje powrotu swojego męża. Bo właśnie 14 lutego, mężczyzna miał wrócić z wojny, a kobieta nigdy nie dostała oficjalnego potwierdzenia jego śmierci. Jej historia inspiruje Susan Allison- dziennikarkę, która postanawia odkryć co naprawdę przydarzyło się mężowi Caroline...



O "Zaginionej Walentynce" dowiedziałam się przypadkiem, podczas rozmowy z koleżanką, która gdy tylko przypomniała sobie tytuł filmu, natychmiast powiedziała, że warto go obejrzeć. A ja jeszcze tego samego dnia, włączyłam laptopa, i oglądnęłam tą produkcję. Czy warto? Zdecydowanie.


Historię miłość Caroline i Neila poznajemy dwutorowo. Czasy ich młodzieńczej znajomości, zakończonej ślubem, oraz czasy teraźniejsze, gdy to Caroline wciąż czeka na swojego ukochanego. Dodatkowo pojawia się wątek romantyczny dotyczący znajomości Susan- i Lucasa- wnuka Caroline.


Image and video hosting by TinyPic


 Film jest niesamowity. Było kilka takich momentów, gdy nie mogłam powstrzymać się od płaczu.
Dodatkowo zachętą może być rola Betty White. Obejrzałam tylko dwa filmy z nią, ale uważam że jest rewelacyjna.

Idealna produkcja na Walentynki ( trochę za późno :D), ale również na każdy inny dzień w roku. Śmiało mogę stwierdzić, że ten film zaliczam już do moich ulubionych.
Polecam każdemu. Zdecydowanie każdemu.


Image and video hosting by TinyPic



Reżyseria: Darnell Martin
Premiera: 30 stycznia 2011
Czas trwania: 1 godz. 32 min.
Główne role: Betty White, Jennifer Love Hewitt,Sean Faris
Moja ocena: 10/10

*Gify i obrazki pochodzą z weheartit.com 

9 komentarzy :

  1. Ojej, już wiem, co obejrzę w najbliższym czasie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie muszę obejrzeć, lubię takie filmy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam w planach oglądania tego filmu, ale skutecznie mnie do niego zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki cudowny film na walentynki, a ja o nim nie słyszałam, z chęcią się zapoznam. ;)

    OdpowiedzUsuń