Cassandra Clare- "Miasto Kości"

Udostępnij ten post

Miasto Kości - Cassandra Clare



 
Autor: Cassandra Clare (Judith Rumelt)
Tytuł: "Miasto kości"
Seria: Dary Anioła tom I
Rok polskiego wydania: 2009
Ocena: 10+/10
Zdjęcia okładek pochodzą z : http://lubimyczytac.pl/
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   Tysiące lat temu Anioł Razjel zmieszał swą krew z krwią mężczyzn, i stworzył w ten sposób nową rasę. Nefilim, czyli Nocni Łowcy znajdują się niedaleko nas, jednak dla zwykłych oczu są niewidzialni.
Przestrzegają konkretnych praw, a ich zadaniem jest chronić ludzi i Ziemię przed złem, które objawia się w postaci demonów.
Z pomocą Cichych Braci, pilnują również trzech Darów Anioła. Są to Miecz, Lustro i Kielich.
Pewnego dnia w Podziemiach roznosi się wieść, że Kielich zaginął. A Valentine- zbuntowany Nefilim- powrócił z zaświatów...

  Clary Fray to pozornie zwyczajna nastolatka. Mieszka z matką, przyjaźni się z Simonem, ma oparcie w znajomym matki- Luke'u. Do czasu gdy widzi tajemniczego chłopaka, który chce kogoś zabić.
Jak się okazuje chłopakiem tym jest Jace Wayland. Od tej pory życie dziewczyny zmieni się diametralnie. Dowie się że coś takiego jak wilkołaki, wampiry, wróżki czy demony- istnieją naprawdę. Spotka nowych ludzi. Jednych dobrych, drugich złych. Dowie się też czegoś o swoim przeznaczeniu- tego że tak samo jak matka jest Nocnym Łowcą...
 
 
Miasto Kości - Cassandra Clare
  Jestem totalnie zakochana w tej książce! A wystarczyło kilka pierwszych zdań, żeby mnie przekonać.
Tutaj była taka sama, czy może raczej podobna sytuacja jak z "Igrzyskami śmierci". Broniłam się rękami i nogami, mówiłam że nie moje  klimaty, że nie przeczytam. Ale coś mnie tknęło, jak zrobiło się głośno o ekranizacji. Wszyscy wybywają do kina, zachwalają (albo i nie) film, a ja nie jestem w temacie. Postanowiłam, że dam szansę książce, lecz zawsze było coś innego, co stawało na przeszkodzie. Ale się zaparłam- no i po prostu to jest masakrycznie boskie !
 

Uwaga! W dalszej części tekstu możliwe delikatne spoilery.
Uczciwie zaznaczam, że moja opinia to będzie raczej pieśń pochwalna, na temat książki. Czytasz na własną odpowiedzialność :D
 
„Kochać to niszczyć, a być kochanym, to zostać zniszczonym”
 
Jace i Clary, Clary i Jace- pewnie nie będę oryginalna, mówiąc że jedna z lepszych par książkowych, czy że Jace jest boski. Ale to prawda. Jace i te jego uwagi czy teksty, są rewelacyjne. Nic dodać nic ująć.
 
„-Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie? -Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam. -Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze. -Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.”
 
  Cieszę się że autorka nie zrobiła z Clary dziewczyny idealnej. Tak jak każdy ma wady i zalety, jest miła czy nieznośnie irytująca. Ale to jest właśnie super. To że pokazuje przykład zwyczajnej nastolatki, której świat staje na głowie.
Co do Simona- denerwuje mnie i to okropnie. Z jednej strony chciałabym, żeby zniknął, albo żeby go w ogóle nie było, lecz z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że nawet bez niego ta książka sporo by straciła.
Alec i Isabelle- na początku denerwujący, później odkryłam bardziej ludzką stronę Isabelle. (Co do Aleca, to też, ale dopiero później :P)
 
„-Przepraszam, ze Cię uderzyłam- bąknęła Clary .Jace przestał nucić. -Ciesz się, że uderzyłaś mnie, a nie Aleca. On by Ci oddał.”
 
Hodge- miły i sympatyczny, wyobrażałam go sobie jako takiego dobrego ojca, który każdemu pomaga i współczuje ; zdziwiłam się gdy później pani Clare zrobiła z niego sługę Valentina.
Ale to dobrze kiedy autor zaskakuje i czasem szokuje akcją. Wielki plus :)
 
Muszę dodać, że okładka bardzo mi się podoba. Zarówno ta filmowa, jak ta z nowszego wydania. Spisali się na medal :)
 
Miasto Kości - Cassandra ClareJestem przekonana, że poznałam kolejną niesamowitą autorkę, której książki będę sobie cenić.
 
„Jace? – Tak? – Skąd wiedziałeś, że mam w sobie krew Nocnych Łowców? Po czym poznałeś? (...) – Zgadywałem – odparł Jace, zamykając za nimi drzwi. – Uznałem, że to najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie. – Zgadywałeś? Musiałeś być dość pewien, zważywszy na to, że mogłeś mnie zabić.(...) – Byłem pewny na dziewięćdziesiąt procent. – Rozumiem. Ton jej głosu sprawił, że Jace obrócił się i na nią spojrzał. Spoliczkowany, aż się zachwiał. Złapał się za twarz, bardziej z zaskoczenia niż z bólu. – Za co to było, do diabła? – Za pozostałe dziesięć procent – powiedziała Clary.”


Tej książce nie da się wystawić innej oceny niż najwyższa :))
Polecam każdemu, kto nie miał jeszcze okazji zapoznać się z Nocnymi Łowcami. Chociaż przypuszczam, że do niektórych książek trzeba dojrzeć :)

16 komentarzy :

  1. Mam w planach, ejstem ciekawa czy ja takze zakochams ie w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że wybaczysz jeżeli nie przeczytam:D Jest to jedna z tych książek, które muszę przeczytać. Niestety jak na złość czekam na tę książkę już 2 tydzień i obawiam się, że już nie dojdzie. Nigdy podczas wymiany, nie miałam żadnych problemów, jednak kiedyś musi być ten pierwszy raz:/ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wiem, nie wiem... nie no żartuję- wybaczam ^^
      Ja się jeszcze nigdy nie wymieniałam książkami, ale ty akurat musiałaś mieć pecha i natrafić na niefajną osobę :(

      Usuń
  3. Jeny jak ja kocham wszystkie części najlepsza seria jaką czytałam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. książka mi się podobała, ale nie wątek miłosny głównych bohaterów. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna recenzja, która tylko zaostrza mój apetyt na twórczość Clare :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie nie mam ochoty na tą serię, ale może kiedyś to się zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam pierwszy tom i kolejnych nie planuję. Rozczarowałam się i niesmak pozostał. Chyba po prostu nie trafiła w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to się mówi: "o gustach się nie dyskutuje" :D

      Usuń
  8. To jedna z ciekawszych recenzji tejże książki jaką czytałam :)

    OdpowiedzUsuń