Rachel Hauck- "Był sobie książę..."

Udostępnij ten post

Był sobie książę - Rachel Hauck 




Autor: Rachel Hauck
Tytuł: "Był sobie książę..."
Rok polskiego wydania: 2013
Ocena: 8/10
Zdjęcie okładki pochodzi z: http://lubimyczytac.pl/











Nathaniel i Susanna.

On jest księciem- ona zwyczajną dziewczyną.

Czy uda się im być szczęśliwymi??


 Susanna nie miała wygórowanych oczekiwań. Chciała wreszcie powiedzieć "tak" na ślubnym kobiercu ,swojemu chłopakowi, z którym była związana od dwunastu lat. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Kiedy Adam oznajmia jej że poznał i zakochał się w innej kobiecie, świat Susanny legnie w gruzach.
I to właśnie wtedy spotyka swojego księcia z bajki...

Nathaniel nigdy nie przypuszczał że spotka miłość swojego życia pomagając jej zmienić oponę w samochodzie. Ale to właśnie wtedy poznaje Susannę i "zostaje oślepiony miłością" ...


Książkę miałam w planach przeczytać, lecz nie spodziewałam się, że jak tylko wejdę do księgarni, to kupię akurat ją ;) Ta okładka jest cudowna.
Historia jest prawdę mówiąc oklepana. Ona i on ; on występuje jako ktoś niedostępny dla zwyczajnej dziewczyny. Jest zarówno dużo książek jak i filmów w takim temacie. Niemniej jednak książkę czytało się przyjemnie.


    Susanna to osoba, której w pewnych momentach miałam dość. Jej niepewność i niezdecydowanie po prostu  drażniły.
Nathaniela za to mogę nazwać ideałem mężczyzny. Bardzo dobrze wykreowana postać, na odpowiedzialnego księcia, który wie że jako najstarszy syn, zostanie kiedyś królem.
Odpowiedzialny, czuły, troskliwy, mający na względzie dobro rodziny i swojego królestwa.
Jak dla mnie bomba ;)
Na uwagę zasługuje również Aurora- taki anioł stróż Susanny. Pojawia się niespodziewanie i zawsze zaskakuje jakąś mądrością. Trochę przypomina mi dobrą wróżkę z bajki "Kopciuszek"
Adama za to w ogóle nie było. Pojawił się na pierwszych kartkach lekturki, a później dopiero prawie pod koniec- również na kilku stronach.

    W książce pojawił się bardzo obszerny wątek na temat modlitwy i wiary w Boga. Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z tym, że praktycznie na każdej kartce było do tego jakieś odniesienie.
Dla niektórych może to być przesada, a innym( w tym i mnie) się podoba.
Chociaż muszę stwierdzić, że był taki moment że ta wiara wydawała mi się trochę naciągana.

  Reasumując. Książka była ciekawa, bo chociaż wątek jest oklepany, to czytało się przyjemnie.

"Był sobie książę- to współczesna bajka- o tym, że wszystko zdarzyć się może..."
Polecam wszystkim, którzy nie mają jeszcze dość tej jakże oklepanej historii, jak i również tym którzy mają ochotę zapoznać się z tą książką .

10 komentarzy :

  1. To prawda,temat dość oklepany, ale jak można przypuszczać, jeszcze wiele książek i filmów powstanie na ten temat. Jedne dość udane będą, drugiej już mniej. Czy sięgnę po powyższą? Trudno mi w tej chwili ocenić, ale na pewno nie przeczytam jej w najbliższej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w trakcie lektury tej książki i jak na razie zapowiada się ciekawie, aczkolwiek te odniesienia do wiary nie do końca mnie urzekają. Chyba w dzisiejszych czasach już nikt tak żarliwie nie pokłada nadziei w Bogu.

    OdpowiedzUsuń
  3. romans ze szczęśliwym zakończeniem jest od czasu do czasu potrzebny, więc zobaczymy;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja recenzja mnie zachęciła. Mam ochotę na tą książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. też nie przeszłabym obojętnie wobec tej książki gdybym zobaczyła ją patrząc na jej okładkę. Cudo. Jak tylko gdzieś ją spotkam z pewnością przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zbiera pozytywne opinie, więc chętnie bym zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń