Julie Anne Long-"Nieuchwytny ksiażę"

Udostępnij ten post



Nieuchwytny książę - Julie Anne Long









Autor: Julie Anne Long
Tytuł: "Nieuchwytny książę"
Rok polskiego wydania: 2008
Ocena: 4/10
Zdjęcie okładki pochodzi z: http://lubimyczytac.pl/









    Roarke Edward Connor Riordan Blackburn  ma dość apodyktycznego ojca, dlatego chcąc mu się sprzeciwić i posmakować wolności, wybiera się na wojnę. Szczęśliwym (lub nieszczęśliwym) zbiegiem okoliczności zostaje uznany za zmarłego. Dla niego jest to wymarzony krok do wolności.
Pod zmienionym imieniem i nazwiskiem przyjmuje pracę stajennego u Henry'ego  Tremaina.
Poznaje tam Rebekę Tremaine- siedemnastoletnią córkę swojego pracodawcy, z którą od razu nawiązuje  nić porozumienia.

    Dziewczyny nie interesuje haftowanie, granie na fortepianie, bale czy inne rzeczy które powinna robić. Jej pasją jest nauka, a dokładniej medycyna, której powoli uczy się z książek swojego ojca.
Jest buntowniczką i daleko jej do dworskiego ideału.

   Niestety Rebeka zostaje przyłapana w kompromitującej sytuacji z lordem Edelstonem, więc jej rodzice chcąc zapobiec skandalowi- zmuszają dziewczynę do poślubienia go. Jednak młoda kobieta, jest wystarczająco inteligenta, aby nie wychodzić za mąż za lorda, który uważany jest za hazardzistę  i ma długi do spłacenia. Planuje ucieczkę, w której pomaga jej właśnie Connor. Jednak wszystkie wysiłki chronienia Rebeki spełzną na niczym, gdy Connor odkryje, że on też musi przed kimś uciekać. A to wszystko za sprawą tajemniczego medalionu...

   Cóż mogę powiedzieć? Do sięgnięcia po "Nieuchwytnego księcia" nakłonił mnie tytuł, piękna okładka i ciekawy opis.  Myślałam że poziom książki będzie równie wysoki jak te trzy elementy. Jednak ogromnie się zawiodłam...

   Wszystko w książce dzieje się szybko, zdecydowanie za szybko. Niespodziewane "zbiegi okoliczności", mało wyraziści bohaterowie- to wszystko sprawiło że ciągle miałam ochotę skończyć czytanie. Dobrnęłam jednak do samego końca.

   Zauroczenie, które przekształca się w miłość między dwójką bohaterów, jest bardzo przesłodzone. Aż mi się niedobrze robiło od tego. W dodatku między młodymi są tajemnice, których rozwiązanie znamy już praktycznie od początku książki.

  Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie polecam tej książki. Jest nudna i przewidywalna.
Jednak opisy jej innych książek dalej kuszą i zachęcają do czytania, więc sprawdzę czy tylko ta jedna lektura była nieudana, czy to jednak styl tejże autorki.

  Ocenę przyznaję jednak za te trzy elementy(okładka, tytuł, opis), które mnie zauroczyły. Największe brawa dla fabuły. Moim zdaniem można było by ją naprawdę fajnie rozpisać, a tak to książka zasługuje na miano wystarczającej.


5 komentarzy :

  1. Ja sobie z pewnością odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście okładka wspaniała - uwielbiam taką zieleń :)),

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie przeczytam... I okładka jakoś mi nieprzypadła do gustu..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale szukać jej nie będę :)

    OdpowiedzUsuń