Mary Balogh-"Magiczne oczarowanie"

Udostępnij ten post

Magiczne oczarowanie - Mary Balogh





Autor: Mary Balogh
Tytuł: "Magiczne oczarowanie"
Rok polskiego wydania: 2010
Cykl: Szkoła  St.Martin ?
Ocena: 10/10
Zdjęcie okładki pochodzi z: http://lubimyczytac.pl/








  Susanna to skromna nauczycielka pracująca w szkole dla dziewcząt. Po tragicznej  śmierci ojca, jako dwunastoletnia dziewczynka, dzięki pomocy darczyńców, ukończyła szkołę panny Martin.

  Poznajemy ją po  jedenastu latach od tamtego wydarzenia.Jedzie w odwiedziny do hrabiny Edgcombe, która jest jednocześnie jej przyjaciółką. Na spacerze z nią  poznaje Petera. Okazuje się on wicehrabią Whitleaf, który od samego początku nie podoba się Susannie. Jest uprzedzona do jego rodziny, dzięki jednemu niefortunnemu zdarzeniu, które miało miejsce w przeszłości...

  Peter od chwili gdy spotyka Susannę jest nią oczarowany. Jest obojętna na jego komplementy, i to dodatkowo potęguje jego starania o nią. Nie ma pojęcia, dlaczego dziewczyna tak chłodno go traktuje.

  Jednak im lepiej się poznają, tym bardziej się lubią. Nie chcą się ze sobą wiązać, tylko zostać przyjaciółmi.

  Po dwóch tygodniach spędzonych w swoim towarzystwie, rozstają się, jednak już wtedy Susanna wie ,że jest zakochana w Peterze...


  Po "Magiczne oczarowanie" sięgnęłam zachęcona pozytywną recenzją na tym oto blogu klik
Pomyślałam wtedy, że muszę to przeczytać.

  Jest to zwykły romans. Nie ma tutaj wątku kryminalnego, ani żadnej analizy bohaterów. Akcja toczy się w Anglii, jeśli się nie mylę to chyba w XIX wieku. Dokładnie mogłam sobie to wyobrazić, mając przed oczami tekst obrazujący to jak się ludzie zachowywali, ubierali bądź rozmawiali.

  Historię poznajemy z punktu widzenia Petera i Susanny. I to jest fajne, bo patrzymy na opowieść z dwóch stron. Wiemy co czuje ten drugi, główny bohater, nie musimy się tego domyślać.

  Pierwszy raz usłyszałam o autorce i zapewne do niej powrócę, gdyż spodobał mi się jej styl pisania.
Szkoda było mi się rozstawać z bohaterami, i muszę przyznać, że bardzo ich polubiłam.
Peter to prawdziwy dżentelmen, jakich dzisiaj mało. No i muszę to dodać, to jest takie dziewiętnastowieczne ciacho ;)


        _______________________________________________________________________

Bądź dobrym człowiekiem- zagłosuj na 8- Czytelnię Dominiki w konkursie na Nieoficjalny Blog Roku : http://nieoficjalny-blog-roku.blogspot.com/

I jeszcze jedno ogłoszenie parafialne- w zakładce Konkursy blogowe- są trzy konkurso-rozdawajki,na które serdecznie zapraszam :)

10 komentarzy :

  1. Pomimo wysokiej oceny wiem, że książka by mi się nie spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam sie, ze ja też pierwszy raz słyszę o tej autorce, ale skutecznie mnie zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jedną książkę tej autorki i też mi się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super blog, kocham książki i chętnie po jakąś sięgne :))
    zapraszam ; http://red-hairedfashionista.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przepadam za romansami historycznymi, bo wywnioskowałam że to właśnie taka lektura, ale może przy tak dobrej opinii akurat tej dałabym szansę;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie jutro na konkurs;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejciu, jejciu- uwielbiam konkursiki :))

      a co romansu- to historycznym bym go nie nazwała, bo nie widzę tam ani grama historii. Raczej jest to romans obrazujący okres XIX wieku :))

      Usuń
  6. Bardzo lubię książki z historią w tle, a klimaty szkolno-guwernandzko-hrabiowskie :P tym bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę zarówno o autorce, jak i książce, raz na jakiś czas mogę przeczytać i coś w tym klimacie :)

    OdpowiedzUsuń