Suzanne Collins-"Igrzyska śmierci"

Udostępnij ten post







Autor: Suzanne Collins
Tytuł: "Igrzyska śmierci"
Rok polskiego wydania: 2009
Ekranizacja: Tak, o takim samym tytule
Ocena: 10/10
Zdjęcie okładki pochodzi z: http://lubimyczytac.pl/








   Niedaleka przyszłość. Na pozostałościach Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z Kapitolem oraz dwunastoma dystryktami. Co roku, aby "uprzyjemnić" ludziom czas, każdy dystrykt musi złożyć w ofierze dwie osoby- chłopca i dziewczynkę od 12. do 18. roku życia.  Są oni wysyłani na arenę, aby się wzajemnie zabić.Gdy podczas tegorocznych dożynek jako trybut zostaje wybrana Primrose Everdeen, jej siostra- Katniss, nie waha się ani chwili. Chcąc ratować siostrę, sama zgłasza się na trybuta. Jej partnerem( chyba mogę go tak nazwać?) zostaje Peeta Mellark-syn piekarza.
Co z tego wyniknie?
    Muszę przyznać że jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Na początku miałam zamiar porównać ją z filmem, ale że go jeszcze nie obejrzałam, a wrażenia po lekturze mam  świeżutkie, to zrezygnowałam:)
   Nie będę się tu rozpisywać o losach Katniss i Peety, bo bym się tylko powtarzała. Zarówno wokół filmu jak i książki było dużo szumu. 
Gdyby kilka miesięcy temu, ktoś powiedział mi, że przeczytam "Igrzyska śmierci", co więcej będę zachwycona tą książką- nie uwierzyłabym. Dlaczego? Uważałam, że ta książka to nie moja tematyka, i byłam święcie przekonana, że nie przypadnie mi do gustu. Kompletne bzdury. Nie wiem kim byłam w tamtym okresie, ale teraz rozumiem już fenomen książki. Autorka pisze fajnym, zrozumiałym językiem, postacie są fajnie nakreślone.
    Narratorką jest Katniss. Tutaj mogłabym się przyczepić, mówiąc( a w zasadzie pisząc :D) że szkoda, że historia nakreślona jest tylko z jej punktu widzenia. Mogłyby być wrażenia Peety, oraz tych "na górze", czyli Haymitcha oraz Effie. Ale to drobny szczególik. Zauroczona tą książką, nie zwracam uwagi na takie drobnostki:)
   Dodatkowym plusem dla książki, są rekomendacje na okładce z tyłu. Jest tam Stephen King, czy Stephanie Meyer. Osobiście nie czytałam, żadnej z książek tych autorów, lecz wiem , że jeśli rekomendują oni książkę.. hmm swojego rywala( myślę że mogę tak napisać), to musi być ona naprawdę niezła. No i bez wątpienia jest.
   I co ja mogę napisać w podsumowaniu?
Ci, którzy przeczytali książkę i im się spodobała, pewnie zrozumieją mój zachwyt, a jeśli nie przypadła im do gustu, to cóż o gustach się nie dyskutuje:)
Śmiało mogę polecić tą książkę, wszystkim tym, którzy się z nią jeszcze nie zapoznali.
Teraz pozostało mi obejrzenie filmu, i napisanie jego recenzji, wraz z wytknięciem błędów ekranizacji. Bo jak się zdążyłam zorientować, tych błędów trochę jest:)
Ale jeszcze się tak nie zdarzyło, by film był lepszy niż książka:)
A no i oczywiście, muszę koniecznie przeczytać kolejne dwie części trylogii, które posiada moja koleżanka, i będzie musiała mi pożyczyć ^^

22 komentarze :

  1. Czytałam i w pełni rozumiem twój zaszczyt. Po przeczytaniu całej trylogi miałam niesamowitego kaca. Ciekaw jestem czy tobie on również się przytrafi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście niedługo będę miała okazję ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ta książka nie zachwyciła, nawet nie doczytałam jej do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wspominałam o gustach się nie dyskutuje :D

      Usuń
  4. A ja obejrzałam film (był w porządku), książkę natomiast rozpoczęłam, ale nigdy nie skończyłam. Chyba zwyczajnie mnie nie wciągnęła, sama nie wiem. Za jakiś czas zrobię drugie podejście. ;)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja także byłam zachwycona ta książka - mam następne części, ale jakoś nie mogę się do nich zabrać...film za to podobał mi się o wiele mnie;) właśnie to jest fajne, ze otwieramy się na nowe rzeczy;)) dlatego mogłabym Ci polecić jeszcze ze dwie książki fantasy, które myślę, że by Ci się spodobały;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. licznik wysłany na e-maila - jeśli miałyby by jakieś zmiany daj znać

      Usuń
    2. możesz śmiało polecać:)
      Co do licznika- już zaglądam na pocztę:)

      Usuń
    3. zmniejszę go i prześlę - myślę, że jutro rano...;) pozdrawiam;))

      Usuń
  6. Coraz bardziej mi głupio, że wciąż nie przeczytałam trylogii pani Collins :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede mną jeszcze dwie kolejne części ^^
      już nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  7. Masz jeszcze czas na czytanie ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do zdjęć na moim blogu. Nie mam określonej stronki. Może nie widać ale na poszukiwaniach i doborze do reszty fotek spędzam troszkę czasu. Nie dodaje wszystkich tylko te które mnie zauroczą lub się spodobają i pasują do poprzednich które wybrałam :)

      Usuń
    2. z czasem na czytanie- na razie tak:)
      pierwsze dni szkoły, jeszcze są luźne:)
      Co do zdjęć- zauważyłam właśnie że pasują do siebie( tak ja te o jesieni na przykład:))
      ale są śliczne:)

      Usuń
  8. Podobała mi się.. naprawdę.. tak sama jak cała trylogia, ale jak spoglądam na nią "trzeźwym" okiem to już tak zachwycona nie jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też czytałam i byłam zachwycona. świetna trylogia.

    OdpowiedzUsuń