Carlos Ruiz Zafón-"Książę Mgły"

Udostępnij ten post






Autor: C.R. Zafón
Tytuł: "Książę Mgły"
Rok polskiego wydania: 2010
Ocena: 8/10






Trójka dzieci: Max, Alicja i Irina wraz z rodzicami przeprowadzają się do małego nadmorskiego miasteczka u wybrzeży Atlantyku. Już pierwszego dnia w nowym miejscu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Poznają jednak Rolanda oraz jego dziadka- Victora Kraya, który opowiada im zatrważającą historię o Księciu Mgły. Jest to zły czarownik gotów spełnić każde marzenie, lecz w zamian żąda o wiele, wiele więcej. Skąd Victor wie tak dużo na temat czarownika?
Dlaczego nie chce zdradzić dzieciom całej prawdy? I najważniejsze. Co z tym wszystkim ma wspólnego Jacob- zmarły syn Fleishmanów, poprzednich właścicieli domu, w którym mieszkają teraz Max i jego rodzina? Odpowiedzi na te pytania szukajcie w książce...

Głównym wątkiem jest tutaj niewątpliwe postać Księcia Mgły, jednak autor wplótł tutaj również delikatny podmuch letniej miłości, co jak dla mnie jest wielkim plusem. Książka spodobała mi się już od pierwszej strony gdzie zaczęła się takim oto zdaniem:

"Wiele lat musiało upłynąć, by Max zapomniał wreszcie owo lato, kiedy odkrył, właściwie przypadkiem, istnienie magii..."

Jest ono intrygujące i zachęca czytelnika do poznania tajemnicy tego owego lata.

Książka była dość ciekawa, jednak nie na tyle bym mogła ją czytać bez przerwy. Zdarzyło mi się ją odłożyć  na parę godzin, by później znów do niej wrócić. Jednak zakończenie czytałam ze strachem  i liczyłam na koniec, który mnie usatysfakcjonuje. Myślałam że wszystko pobiegnie po mojej myśli i będzie mega szczęśliwy happy-end. I w zasadzie był. To zależy od punktu widzenia czytelnika.

„Każdy z nas ma życzenie, i to nie jedno, a tysiące. A życie nader rzadko daje nam sposobność ich urzeczywistnienia”

Jest to pierwsza książka C.R Zafóna, w jego dorobku pisarskim i jest ona zaliczana gatunkowo jako powieść dla młodzieży, jednak myślę, że dorośli odnajdą się w niej równie dobrze.

Do przeczytania książki zachęciła mnie moja koleżanka Justyna. Właściwie to poleciła tylko autora, gdyż jest pod wrażeniem jego "Cienia wiatru", a ja wypożyczyłam z biblioteki właśnie "Księcia Mgły", bo oczarowała mnie ta okładka:)
Myślę więc, że spokojnie mogę zaliczyć tą pozycję do wyzwania:)

http://mkczytuje.blogspot.com/p/wyzwanie.html



16 komentarzy :

  1. Może przeczytam jak na razie wziełam sobie do czytania "Droga donikąd" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też tak właśnie raczej średnio się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały wpis! Może weźmiesz udział w pewnym Konkursie? :)
    Szczegóły: http://najlepszy-wpis.blogspot.com/
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam niemal wszystkie książki Zafona (została mi jedynie "Marina") i każdą z nich miło wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Doomi pewnie że się liczy do wyzwania;))
    Ostatnio myślałam o tej książce, ale po przeczytaniu Twojej recenzji myślę, że odłożę ją na później, bo choć tematyka jak najbardziej moja to akurat na taki rozwój sytuacji - czarnoksiężnik, zmarły syn, wątek miłosny itp itd ostatnio nie mam ochoty...
    Ponadto recenzja dodana do Wyzwania: Czytamy Polecane Książki
    Pozdrawiam
    Marta Kor - MK Czytuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej nie czytałam jeszcze, ale mam w planach, ach Zafón pisze wspaniale, ten jego styl, język ach... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że wszędzie same ochy i achy na jego temat :D

      Usuń
  7. Miałam okazje czytać tę ksiażke no i musze powiedzieć, ze jest magiczna! Doskonała, aby zacząć przygodę z tym autorem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli spodobała Ci się ta książka to przeczytaj "Światła września". ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, bardzo przyjemna w odbiorze, oceniłam na 7 punktów. :)
    A okładka rzeczywiście ładna. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem własnie po przeczytaniu pięciu jego książek :) Ta seria dla młodszych nie przypadła mi do gustu w szczególności z powodu tego ,ze kolejne części da się przewidzieć :/ Ale na szczęście całą sytuacje autora ratuje Marina i Cień wiatru . Cudowne Książki :)) Zapraszam do mnie na recenzje tych własnie lektur :) Pozdrawiam i życze sukcesów :))
    http://przeczytane-slowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam w planach przeczytać pozostałe jego "młodzieżówki", a co do reszty to zobaczymy :)
      i dziękuję :)))

      Usuń