Mark Peter Hughes-"Lemoniada Gada" książka+film

Udostępnij ten post







Autor: Mark Peter Hughes
Tytuł: "Lemoniada gada"
Rok polskiego wydania: 2012
Ocena: 7/10
Zdjęcie okładki pochodzi z: http://lubimyczytac.pl/









Olivia, Mohini, Stella, Charlie i Wen pozornie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Jednak gdy odkrywają, że potrafią tworzyć porywającą muzykę, decydują się założyć zespół. Droga do sławy nie jest usłana różami – bohaterowie muszą przekonać do swoich wyborów rodziców, a w walce o popularność zmierzyć się ze świetną kapelą rockową Mudslide Crush. Energetyczna powieść o tym, że dzięki muzyce można nie tylko pokonać własne słabości, lecz także znaleźć przyjaciół od serca.
(opis pochodzi ze strony http://lubimyczytac.pl/ )

   Do przeczytania książki, zachęcił mnie film pod tym samym tytułem. Większość z Was pewnie go kojarzy. Postanowiłam, że połączę dzisiaj recenzję książki, z recenzją filmu dopóki jestem na bieżąco:)

    Na początku muszę zaznaczyć, że nie spotkałam jeszcze filmu, który dorównywałby książce. Żaden film nie odda tego wszystkiego, tych uczuć i opisów, które znajdują się w książce.

   Ja najpierw oglądnęłam film, a potem dowiedziałam się, że jest książka, więc ją przeczytałam. Między czytadłem, a ekranizacją, były spore różnice. Dużo nieścisłości, których nie sposób było nie zauważyć. Nie chcę zdradzać całej fabuły adaptacji czy książki, więc nie będę ich tutaj wymieniać.


  Przyłapałam się na tym, że w pewnych momentach, czytając książkę byłam zła, że w filmie było inaczej. Trochę to głupie, no ale tak było:)
Nie mogłam się też pogodzić z wyglądem bohaterów, który do ekranizacji został całkiem zmieniony, niż był w rzeczywistości.
Tak samo było z rodzinami głównych bohaterów. Ogólny zarys pozostał ten sam, ale szczegóły, zmieniły się bardzo.
Dużym plusem jest za to pisanie książki, z kilku perspektyw. Oprócz wypowiedzi głównych bohaterów, mamy tutaj dyrektora szkoły, czy ich kolegów jak i wrogów.

   Niemniej jednak książka nie jest zła. Jest dobra. Nie ocenię jej jednak wysoko. Myślę, że to po części wina tego, że najpierw obejrzałam ekranizację. Na książkę patrzyłam przez pryzmat filmu. Nie lubię tego uczucia.

   Film za to bardzo mi się spodobał. Oglądałam go również po raz kolejny wczoraj na Disney Channel, aby mieć "świeże" wrażenia do napisania recenzji. Jest to jeden z tych disneyowskich filmów, które bardzo mi się podobają.

Polecam jednak najpierw czytać książkę, a później oglądać film.

FILM:
Reżyseria: Patricia Riggen
Premiera w Polsce: 14. 05. 2011
Główne role: Bridgit Mendler, Naomi Scott, Blake Michael, Adam Hicks, Hayley Kiyoko
Moja ocena: 9/10

"Nie wiem, dokąd idę,
Nie wiem, gdzie chciałabym być.
Nie sięgam poza ten moment,
Lecz chcę zachłysnąć się nim..."



9 komentarzy :

  1. Oglądałam film na Disney Channel i bardzo mi się podobał. Ścieżka dźwiękowa jest chyba jedną z najlepszych z disneyowskich produkcji :) Nawet nie miałam pojęcia, że jest książka! Ale szczerze mówiąc raczej jej nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ścieżka dźwiękowa jest naprawdę świetna:)

      Usuń
  2. Nie znam filmowej wersji tej historii, dlatego chętnie sięgnę po powyższą książkę, gdyż bardzo mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardziej ciągnie mnie do filmu, choć ani książka, ani film nie są już w moim guscie. Moze gdybym byla nieco mlodsza...

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba tak jak powyższa koleżanka - jestem na to za stara:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mimo moich 28 lat widziałam go...co prawda z młodszymi osóbkami, ale czego nie robi się dla rodziny...film przyjemny, ale widziałam lepsze Disneya...pozdrowionka;))

      Usuń
  5. Nie oglądałam filmu ani nie czytałam książki, ale jakoś specjalnie mnie do tego nie ciągnie :) Pozdrawiam, Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja może się na film kiedyś skuszę;)

    OdpowiedzUsuń