Nora Roberts-"Łzy księzyca"

Udostępnij ten post

   





Autor: Nora Roberts
Tytuł: "Łzy księżyca"
Rok polskiego wydania: 2000
Ocena: 9/10
Zdjęcie okładki pochodzi ze strony: http://lubimyczytac.pl/










"Łzy księżyca" to druga część "Irlandzkiej trylogii". Opowiada ona o losach dwóch osób- Brenny i Shawna.
Brenna- dziewczyna twardo stąpająca po ziemi, realistka, i Shawn- marzyciel z głową w chmurach.
Różnią się od siebie jak niebo i ziemia, lecz są przyjaciółmi od najmłodszych lat. I nagle wszystko się zmienia. Brenna odkrywa, że mężczyzna ten stał się dla niej kimś więcej niż przyjacielem, a po pewnym czasie również Shawn odkrywa swoje prawdziwe uczucia względem Brenny.
Jednak czy miłość pomoże pokonać przeszkody? Dodatkowym kłopotem będzie zauroczenie Shawnem przez młodszą siostrę Brenny. Czy siła uczucia wygra i będzie szczęśliwy happy-end?
I najważniejsze-czy młodzi nie stracą swojej przyjaźni?
Przekonajcie się sami.
   Jest to romans, więc od początku zakończenie było wiadome. Co innego jednak wiedzieć , a co innego dowiadywać się perypetii bohaterów.
Od początku moje zaufanie zdobył Shawn. Znalazłam w nim wiele cech, które ja posiadam, więc łatwo było mi się wczuć w jego rolę. Rozumiałam jego decyzje i zachowania , jego stosunek do życia i muzyki.
Odwrotnie natomiast było z Brenną. Polubiłam ją, lecz nie potrafiłam czasem zrozumieć motywów, które nią kierowały. Była dla mnie pewnego rodzaju zagadką.
Wielkim plusem dla mnie były więzi jakie łączyły bohaterów z rodziną. Rodzeństwo- Shawn, Aidan i Darcy, kłócili się i obrażali, jak to rodzeństwo, jednak była między nimi widoczna ta szczególna więź. W przypadku Brenny oprócz rodzeństwa zostały pokazane więzi z rodzicami. Z mamą, która zawsze ma czas, by z Tobą porozmawiać i upiec Twoje ulubione ciasteczka, oraz z tatą, z którym łączy cię wspólna pasja i praca jednocześnie.
   Można by powiedzieć, że w książce tej obala się stereotypy. No bo kto powiedział, że kobieta nie może być "złotą rączką", a facet nie może gotować? Dla mnie była to przyjemna odmiana.
   No i jeszcze jedno co zachwyciło mnie w tej książce- Irlandia. Kraj wróżek, legend i magicznych opowieści. W powieści występują dwie istoty magiczne- Carrick i Lady Gwen. Te zakochane osoby od 300 lat czekają, aż 6 odpowiednich osób, połączy się w trzy pary, które pokochają się na dobre i na złe. Odwróci to czary- Carrick i Lady Gwen będą mogli być wiecznie razem.
    W skład "Irlandzkiej Trylogii" wchodzą tytuły " Klejnoty słońca", "Łzy księżyca" oraz "Serce oceanu". Tytuły są dość niezrozumiałe na początku, bo maja związek z legendą. Tak więc żeby zrozumieć ich znaczenie, trzeba przeczytać co najmniej jedną część trylogii.
    Jak każdą książkę Nory Roberts uwielbiam, to i ta nie była wyjątkiem. Fajnie napisana, spodobała mi się. Genialne dialogi i odczucia bohaterów.
Myślę że książka spodobałaby się każdemu czytelnikowi, nie tylko miłośnikowi twórczości pani Roberts:)



Książka bierze udział w wyzwaniu: "Czytamy Norę Roberts"
http://mkczytuje.blogspot.com/p/blog-page_5.html
 

9 komentarzy :

  1. Kocham książki Nory Roberts, zwłaszcza "Zorzę Polarną" i "W samo południe". Tej jeszcze nie czytałam, więc na pewno sięgnę :)

    +
    Nominowałam Twojego bloga do TVB Award :) Zasady i informacje na moim blogu (behind-cover.blogspot.com)
    Pozdrawiam i zapraszam do udziału w zabawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Zorzę polarną" i uważam że jest świetna. Film tez oglądałam i też niczego sobie, chociaż książka przewyższa film zdecydowanie:)
      Co do tej drugiej, to znam, ale nie czytałam:)
      i dziękuję za nominację:)

      Usuń
  2. Lubię powieści tej autorki , ale na razie mam od nich przerwę. Co do zorzy polarnej mi się niezbyt podobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam "Nocne kompozycje" i "Nocny klub" i najbardziej spodobały mi się "Nocne kompozycje". Ta druga książka nie przekonała mnie, ale myślę, że sięgnę jeszcze po jakieś powieści autorstwa Nory Roberts :) Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sięgaj koniecznie:)
      "Nocnych kompozycji" nie czytałam, ale mam na liście must read:))

      Usuń
  4. Uwielbiam NR - a tę serię czytałam już dobrych parę lat temu, ale zawsze uważam ją za świetną...i mogę polecić w sumie każdą z jej książek;) taka jestem obiektywna w tej sprawie;P tak...ona ma zawsze świetne dialogi - mamy sporo humoru i magię tak powszechna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się całkowicie:))

      Usuń
    2. Recenzja Dodana do Wyzwania: Czytamy Norę Roberts
      Pozdrawiam Ciepło
      Tusia

      Usuń