#czytamcopolskie

W zeszłym roku Isabelle West zapoczątkowała akcję #czytamcopolskie, która generalnie rzecz ujmując miała na celu popularyzację twórczości polskich autorów. Brałam w niej udział i opowiadałam Wam o świetnej autorce- Marcie Bilewicz. Moje zdanie podtrzymuję, ale w tym roku chciałabym napisać co nieco o polskich autorach, których poznałam w przeciągu tego roku i których pokochałam!


ZOFIA NAŁKOWSKA

Dobra zaczynamy trochę zabawnie, ponieważ od lektury szkolnej, ale takiej która wbrew wszystkiemu naprawdę mi się podobała! "Granica" bo o niej tutaj mowa, to zderzenie przeszłości z teraźniejszością i konflikt tego czego się chce, z tym co wypada. Zofia Nałkowska pisze o moralności, rozpowszechnia tematy tabu i pozwala swoim bohaterom na błędy. Dużo błędów. Nie każdy bohater wzbudza sympatię, jednak budzą oni emocje, które tak bardzo lubię odczuwać podczas czytania książki.

"Wszystkiego się w życiu spodziewałam, ale tego, że będę stara, to nigdy."


REMIGIUSZ MRÓZ


Przeskakujemy do współczesności i chyba do najbardziej rozpoznawalnego polskiego pisarza ostatnich lat. Pana Mroza zaczęłam czytać od "Kasacji", która totalnie ujęła mnie duetem głównych bohaterów. Tutaj już nawet nie chodzi o lekki styl pisarza (chociaż też), ani o fajną zagadkę kryminalno-prawniczą (chociaż też). To Chyłka i Zordon napędzają całą akcję i to im należą się wszystkie brawa. Zresztą- co ja Wam będę mówić. Przeczytajcie i przekonacie się sami, a jak nie to zapraszam do mojej opinii- może przekonam niedowiarków ;)

"Tak się już zżyliśmy, że możemy razem robić exodus z własnej kancelarii? Może założymy swoją? O nie, czekaj, wcześniej staniemy przed ołtarzem, ty przybierzesz moje nazwisko i będziemy mieć na szyldzie "Chyłka & Chyłka". Co ty na to?"


WIESŁAW MYŚLIWSKI

Chyba nieświadomie założyłam sobie pomieszać tych autorów kategorią "wiek", bo to że ułożeni są alfabetycznie to nie przypadek ;) Pan Wiesław Myśliwski napisał niesamowity "Traktat o łuskaniu fasoli", który już samym tytułem budzi zaciekawienie i pytania typu "O czym to może być?". Otóż jest to monolog pewnego mężczyzny, opowiadającego historię swojego życia drugiemu mężczyźnie, który przyjechał kupić u niego fasolę. To ciut ambitniejsza literatura, czyta się ją powoli i ze smakiem, ale według mnie takie historie są naprawdę cudowne. Jeśli miałaby wybrać trzy słowa kluczowe, opisujące książkę wybrałabym fasolę, saksofon i elektrykę. Po prostu.

"... jeśli się z kimś było blisko, a już nigdy go się potem nie widziało, to chciałoby się go odnaleźć nawet w kimś obcym."


MARTYNA SENATOR


To już ostatnia autorka w tym zestawieniu, ale w żadnym razie nie najgorsza. Książkę Pani Martyny zdobyłam w sumie przypadkiem i przeczytałam też przypadkiem, ale jeśli tak wyglądają książki czytane od niechcenia, to ja poproszę o więcej. "Zanim zgasną gwiazdy" to połączenie fantastyki z kryminałem i romansem. Od początku niewiele się zgadza i dopiero końcówka wyjaśnia o co tak naprawdę tutaj chodzi. Pani Senator stworzyła cieniutką książkę, ale naprawdę bardzo przyjemnie spędziłam przy niej czas i z tego co wiem nie jestem jedyna, ponieważ znajome blogerki równie mocno ją polecają. A tutaj możecie zobaczyć moją pełną opinię :)


"Wyobraź sobie, że istnieją miliardy dwuelementowych puzzli, wyciętych według jednego schematu. W każdym egzemplarzu, jeden kawałek przyporządkowano kobiecie, drugi mężczyźnie, a potem wymieszano je z innymi. Przychodzimy na świat jako niekompletna układanka i mamy tylko jedno życie, aby odnaleźć brakujący element. Każdego dnia wielokrotnie spotykamy kawałki, które kształtem pasują do nas idealnie. Jednak kiedy przyjrzymy się im z bliska, bardzo często dochodzimy do wniosku, że przedstawiają zupełnie inny obraz."



To już tyle na dziś. Mam nadzieję powtórzyć taką akcję w przyszłym roku, a przez ten czas poznać więcej wspaniałych polskich autorów. Mimo iż może dopiero raczkuję w tej dziedzinie, liczę na to że czymś Was skusiłam ;) Koniecznie zajrzyjcie do Izy i Ady i pochwalcie dobrą robotę jaką wykonały wymyślając #czytamcopolskie, a już za kilka dni zapraszam do mnie na recenzję "Behawiorysty" Remigiusza Mroza ;)

Czytaj dalej

KIERMASZ KSIĄŻEK

Zawsze byłam pewna, że mając nowy regał nieprędko powiem "Zabrakło mi miejsca na książki". A jednak. Wyczerpałam już wszystkie możliwe kombinacje i nawet porzuciłam mój ulubiony sposób układania egzemplarzy wydawnictwami,aby znaleźć miejsce na nowe. Jednak każda próba kończy się moją frustracją i dlatego postanowiłam wyprzedać kilkanaście książek, do których nie czuję sentymentu, albo po prostu mi się nie podobały.

Cena każdej sztuki to 15 zł (z wyjątkiem repetytoriów), zazwyczaj są to książki raz czytane, bądź nowe. Do tego należy doliczyć koszt przesyłki, który będę ustalać indywidualnie z każdym kupującym, jednak polecałabym mini-paczkę. Kosztuje 9,50 i pomieści 3, a może nawet i 4 książki, co jak na PP jest najkorzystniejszą opcją. Wymiana też wchodzi w grę, jednak z wiadomych względów wolałabym to sprzedać ;)


"Znajdę Cię Crystal"
"Tak krucho..."
"Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię?"
"Z Tobą się nie nudzę"
"Zbuntowana"
"Purgatorium"
"Ostatnia wola Sonji"



"Życie ma smak"
"Niepamięć"
"W objęciach chłodu"
"Dzikie stwory"
"Czy boisz się ciemności?"
"Krew Illapa"



"Upadli"
"Pensjonat na wyspie"
"Niezgodna"
"Ponad wszystko"
"W stylu Valentine"


REPETYTORIA: JĘZYK POLSKI I MATEMATYKA 12 zł/szt ( w komplecie 20 zł)


Złapać możecie mnie tutaj w komentarzach, bądź pod mailem: dominika.justyna@poczta.onet.pl
Wiem, że ostatnio dużo osób robi takie książkowe wyprzedaże i być może już na jakieś książki się skusiliście, ale wierzę że może i u mnie znajdziecie coś fajnego ;)
Czytaj dalej

Remigiusz Mróz- "Kasacja"

 
Oryginalny tytuł: Kasacja
Rok polskiego wydania: 2015
Wydawnictwo: Czwarta Strona i Edipresse Polska( moje wydanie)
Seria: Chyłka & Zordon #1
Ocena: 9/10

  Są takie książki, które notorycznie zbierają same dobre opinie i sięgnięcie po nie zawsze kojarzy się z obawami "A co jak mi się nie spodoba?". Jasne, najfajniej byłoby gdyby każdy nowo poznany tytuł okazywał się tym najwspanialszym i w ogóle super. Jednak dla równowagi są potrzebne też te kiepskie, chociażby po to by się wyżyć i napisać bardzo negatywną recenzję. Kiedy kupowałam "Kasację" zastanawiałam się do której grupy ja dołączę i teraz po fakcie, niesamowicie się cieszę, że zostałam fanką duetu Chyłka & Zordon.

  Chyba nie ma na sali osoby, która nie słyszałaby co nieco o "Kasacji". Kryminał prawniczy z dwójką genialnych bohaterów. Sprawa dotycząca Piotra Langera, który podobno zabił dwoje ludzi i przebywał w mieszkaniu z trupami przez dziesięć dni. I na końcu finał, w którym nic nie jest takie jak się wydaje. Szkoda mówić więcej, ponieważ każdy fakt musicie odkryć sami i czerpać z tego przyjemność, a uwierzcie mi- jest z czego.

  Kryminały uwielbiam. Zwłaszcza te, które wodzą czytelnika z nos i podają rozwiązanie, po to by za chwilę je zmienić. Takie, które są skomplikowane i dotyczą spraw trudnych. Nigdy wcześniej nie miałam jednak do czynienia z kryminałem prawniczym. Kilka lat temu na zajęciach miałam dwie godziny prawa tygodniowo, jednak to była taka nauka o rzeczach ogólnych. Żadnych konkretów, żadnych tajnych spraw, raczej pojęcia i ich wyjaśnianie. Zresztą niczego więcej nie oczekiwałam i w tamtym momencie naprawdę bardzo nie lubiłam tego przedmiotu. Mimo, że "Kasacja" toczy się wokół kancelarii prawnych, wokół akt i sądów, to na przekór wszystkiemu...podobało mi się. Mimo, że prawa naprawdę do tej pory nie umiem umiejętnie przyswoić, to naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona.

  Jednak to, co wywoływało największy uśmiech na mojej twarzy to duet Chyłka & Zordon. Początkowo czytając opis miałam mały mętlik w głowie, bo Chyłka to Chyłka. Ale dlaczego Zordon? Ani to nie jest nazwisko, ani imię i dopiero lektura wyjaśni Wam pochodzenie tego całego Zordona.
Młody mężczyzna już na wstępie zdobył sobie moje uwielbienie i nie zmieniło się to aż do ostatniego zdania. Chyłka natomiast musiała sobie zapracować na moją sympatię, bo początkowo totalnie nie trawiłam tej kobiety. Mimo wszystko jako para ( nie mylić ze związkiem) prezentują się naprawdę fajnie. Charakteru ich relacji dodają cięte odzywki, dużo humoru i masa zabawnych sytuacji. Naprawdę uważam ich za całe serce książki. Gdyby dać tę samą sprawę i innych bohaterów- to już nie byłoby to samo, wierzcie mi.

  Słyszałam jakieś plotki na temat serialowej adaptacji książki i mam nadzieję, że są one prawdziwe. Z wielką przyjemnością oglądnęłabym taką produkcję i dałabym się porwać na te co najmniej kilkadziesiąt odcinków. Na "Zaginięcie", czyli tom numer dwa dalej czekam i dalej bez zmian. Kolejka w bibliotece jest nieustępliwa i gdyby nie to, że założyłam sobie ban na zakupy, to już byłabym na stronie księgarni internetowej.

  "Kasacja" to przede wszystkim pełnokrwiści bohaterowie, których nie da się podrobić. To właśnie dzięki nim pokochałam tę książkę i to dla nich będę kontynuować całą serię. I chociaż intryga kryminalna również bardzo mi się spodobała, to blaknie ona w zestawieniu z osobami, którzy tą sprawą się zajmują. Za mną jest już inna pozycja autora, która już troszkę mniej przypadła mi do gustu...ale o niej opowiem kiedy indziej.

Czytaj dalej

Półroczny przegląd czytelniczy (TAG)


Kilka tygodni temu Patsy opublikowała na swoim blogu ten TAG i tym samym zapoczątkowała moją chęć do zrobienia tego samego. Nigdy wcześniej nie miałam ochoty robić półrocznego podsumowania i w sumie ten TAG nie do końca nim jest. Nie ma statystyk, ani jakiś moich osiągnięć- dotyczy tylko i wyłącznie książek i na takie ustępstwo sobie pozwoliłam. A dopiero pod koniec roku będzie konkretniejsze podsumowanie, bardziej opisowe.

1. Najlepsza książka roku 2017 (jak dotąd)
W tym roku przeczytałam naprawdę wiele wspaniałych książek i wybrać jedną z nich zakrawa na bezduszność. Jednak pozwoliłam sobie wybrać trzymiejscowe podium, w kolejności która nie ma znaczenia:
"Cień wiatru"-Carlos Ruiz Zafón
"Prawdodziejka"- Susan Dennard
"Odkąd cię nie ma"-Morgan Matson

2. Najlepsza kontynuacja roku 2017 (jak dotąd)
To pytanie uświadomiło mi, że w 2017 roku przeczytałam tylko 2 (DWIE!) książki, które były kontynuacją jakiegoś cyklu. Walka była wyrównana, bo zarówno "Wiatrodziej" jak i "Gra anioła" były wybitne (każda w swojej kategorii oczywiście). Chociaż jak tak teraz myślę, to powieść Zafóna jest bardziej prequelem niż kontynuacją. Stawiam bardziej na "Wiatrodzieja", ponieważ okazał się cudownym rozwinięciem tomu numer jeden, a "Gra anioła" była bardzo dobra jako powieść, ale jako część Cmentarza Zapomnianych Książek wypada słabiej od swojej poprzedniczki.

3. Nowość, której jeszcze nie przeczytałeś, a chcesz
Jaki czas decyduje o tym czy dana książka jest nowością książkową czy już nie? ;) Ogólnie to bardzo chcę przeczytać najnowszą książkę Jojo Moyes (której premiera jest w lipcu, więc to bardziej zapowiedź), "Serce ze szkła" Emmy Scott oraz "Tysiąc pocałunków" Tillie Cole.

4. Najbardziej wyczekiwana zapowiedź na drugie półrocze
Do niedawna było to "Blisko Ciebie" Kasie West, ale lektura już za mną ( recenzja). Myślałam, że nie ma takiej książki, ale sięgnięcie pamięcią w przód, do października uświadomiło mi, że wychodzi "Labirynt duchów" Zafóna i już nie mogę się doczekać! Poza tym wyczekuję jeszcze najnowszej Jojo Moyes.

5. Największe rozczarowanie
"Kiedy pada deszcz". Mocno średnia, naiwna i z niepasującym zakończeniem. A szkoda, bo liczyłam na porywające NA z interesującymi bohaterami. Jednak nie mogę tak całkiem narzekać, ponieważ dzięki tej książce poznałam wspaniałą piosenkę i uwielbiam jej słuchać.



6. Największa niespodzianka
"Prawdodziejka"! Żadna książka przeczytana w tym roku nie była dla mnie taką niespodzianką jak ta od Susan Dennard. Przeczytałam ją z poleceń i do klubu książkowego i w sumie to nawet nie do końca wiedziałam o czym jest. Teraz chętniej sięgam po coś, co poleca ktoś inny i poznaję naprawdę wyjątkowe historie.

7. Książka, która cię wzruszyła
Może to głupie, ale tutaj również pasuje "Kiedy pada deszcz". Pomimo tego, że ogólnie niezbyt podobała mi się ta historia, to jeden wątek był drastyczny i jak dla mnie bardzo dobrze wykreowany. I to właśnie przy nim dość mocno się wzruszyłam.

8. Nowy ulubiony pisarz (debiut, albo nowy dla mnie)
Martyna Senator za "Zanim zgasną gwiazdy" oraz Remigiusz Mróz za "Kasację". Oboje są z naszego rodzimego podwórka i bardzo mnie to cieszy. Chcę poznawać coraz więcej polskich autorów i liczę, że każdy z nich mnie porwie tak jak ta dwójka.

9. Najnowsze książkowe zauroczenie
Dużo było tych zauroczeń w tym roku, oj dużo. Jednak muszę wspomnieć o jednym chłopaku, który totalnie skradł moje serce i jest najbliższym ideałowi facetem jakiego spotkałam w książkach. Mówię o Danielu Sempere, który ma tak cudowne nazwisko, że chętnie bym zmieniła własne. Otoczony książkami, lojalny, zabawny i opiekuńczy. Uwielbiam!

10. Książka, która cię uszczęśliwiła
"Odkąd cię nie ma" za to, że jest pełna pozytywnej energii i pokazuje, że każda dziewczyna zasługuje na to, by żyć pełnią życia i nie dawać się tłamsić. Rzecz dotyczy również chłopaków, jednak Morgan Maston umieściła dziewczynę jako główną bohaterkę i tego się trzymajmy ;) Do tego pasuje jeszcze "Układ", który sprawił że byłam szczęśliwa dzięki zabawnym dialogom, a i komiczne sytuacje miały na to wpływ ;)

11. Nowy ulubiony bohater
Emily Hughes z "Odkąd cię nie ma". Wyczuwam w Emily taką trochę bratnią duszę, jak zresztą w każdej z bohaterek od Morgan Matson. Czuję, że świetnie byśmy się dogadały. Nawet ta lista mogłaby dotrzeć do mnie, bo ciężko jest mi wyjść ze swojej strefy komfortu i być w centrum uwagi. Powoli dążę do zadowalających efektów, ale każdy kto czuje podobnie, wie że bywa ciężko :)

12. Najpiękniejsza książka, którą nabyłeś w tym roku
To będzie "Wiatrodziej" albo "Zakazane życzenie". Tą pierwszą polecam z całego serducha, tę drugą właśnie czytam i w sumie też bardzo mi się podoba. I obie są od SQN- mojego nowego ulubionego wydawnictwa <3

13. Jakie książki musisz przeczytać do końca roku?
Nie lubię tak planować mojego czytelniczego życia, tym bardziej że jestem idealnym przykładem jak wszystko może się popsuć. Serio. Jeszcze kilka dni temu miałam dwie książki do czytania, ale dzisiaj dostałam już trzy nowe, wczoraj pożyczyłam dwie od przyjaciółki, a za chwilę idę do biblioteki odebrać jedną zarezerwowaną. Dodatkowo są Book Toury i recenzeckie, więc naprawdę ciężko ułożyć cokolwiek.

Nominacje lecą do wszystkich chętnych, którzy mają ochotę w ten sposób podsumować co nieco w swoim czytelniczym życiu i podzielić się tym z innymi :)


Czytaj dalej

[PREMIEROWO] Kasie West- "Blisko ciebie"


Oryginalny tytuł: By Your Side
Rok polskiego wydania: 2017
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Ocena: 8/10

  Jeśli zaglądacie tutaj już trochę dłużej, z pewnością rzuciło Wam się w oczy to, że darzę książki Kasie West ogromnym uczuciem. Sądzę, że pisze ona bardzo przyjemne w odbiorze powieści dla młodzieży, zarówno tej młodszej jak i starszej. Nie tak dawno pisałam Wam o innej książce autorki- "Chłopaku z innej bajki" i bardzo się cieszę, że na kolejne spotkanie nie musiałam czekać zbyt długo. Czy i tym razem jestem zadowolona z lektury?

  Wydawać by się mogło, że zamknięcie na weekend w bibliotece to spełnienie marzeń każdego książkoholika. Ja sama nie pogardziłabym taką perspektywą- książki, książki i jeszcze więcej książek! Jednak dla Autumn to koszmar najgorszy z możliwych. Jej znajomi zapomnieli o niej i pojechali na weekend w góry. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby mogła do nich zadzwonić, powiedzieć "Hej, tkwię całkiem sama w opustoszałej i zamkniętej na cztery spusty bibliotece". Jednak dziewczyna nie ma telefonu, ani jedzenia  potrzebnego na kilka dni przebywania w tym miejscu. Ma za to towarzystwo, którego totalnie się nie spodziewała.
Dax to szkolny outsider. Plotki głoszą, że przebywał w zakładzie poprawczym za pobicie i już sam ten fakt na początku zniechęca do niego Autumn, ale kiedy powoli zaczynają ze sobą rozmawiać, odkrywają że coś między nimi iskrzy. Jednak czy taki stan rzeczy utrzyma się kiedy opuszczą bezpieczne mury biblioteki i skonfrontują w codziennym życiu?

  To już piąta przeczytana przeze mnie książka autorki i wydawać by się mogło, że z czasem znudzi mi się poznawanie tego typu historii. Nic bardziej mylnego! Pomimo tego, iż od początku wiadomo jaki finał będzie mieć taka opowieść, to czytanie o perypetiach bohaterów jest bardzo wciągające i odprężające...a czasem nawet zakończenie potrafi nas zaskoczyć.

Co cenię w książkach Kasie West?

  • Pomimo tego, że każda z książek pokazuje podobny schemat: "dziewczyna-chłopak-ewentualne przeszkody-miłość", to wszystkie mają w sobie pierwiastek oryginalności. Przykładowo: "Chłopak na zastępstwo" pokazuje pasję jaką jest teatr. "Chłopak z sąsiedztwa"- sport. "Chłopak z innej bajki"-porcelanowe lalki. "P.S. I like you"- muzykę. A "Blisko Ciebie"-książki.
  • Można kupić/otrzymać książkę o godzinie 14.00, a o godzinie 17.00 już przekręcamy ostatnią stronę. To zasługa bardzo lekkiego w odbiorze stylu pisania autorki. Nie znajdziecie tutaj przesadnych uniesień ani wyolbrzymionych zapewnień miłości, ale odkryjecie że można napisać powieść dla nastolatków, która nie drażni i nie wzbudza negatywnych emocji wywołanych durnotą bohaterów. 
  • Są to idealne tytuły dla osób, które nie szukają erotycznych wstawek ani gorących mężczyzn. To literatura dla młodzieży. Opowiada o pierwszych miłościach i zawsze pokazuje happy-end, jednak czy to jest coś złego? Czasem i takie historie są nam potrzebne- niewinne i urocze w swojej prostocie.
  • Co więcej-pokazują one ludzkie słabości. Mimo, że jest to literatura lekka, to delikatnie przemyca problemy, z jakimi zmagają się nastolatkowie- odrzucenie, nadmierne idealizowanie siebie, brak przyjaciół, presja bycia najlepszym.
  Powodów, żeby kochać tę autorkę i jej książki jest naprawdę masa, jednak żeby tak naprawdę zrozumieć o czym mówię, trzeba przeczytać chociażby jeden tytuł. Dzisiaj zachęcam Was do "Blisko Ciebie", co nie zmienia faktu, że inne twory autorki są równie dobre!

  Autumn to dziewczyna, której życie jest godne pozazdroszczenia. Ma paczkę przyjaciół, fajną rodzinę i pewnego chłopaka na oku. Jest niesamowicie gadatliwa i ciekawa ludzi. Zupełnie inny charakter ma Dax- to cichy chłopak, którego dopadło wiele problemów, których być nie powinno. Na pierwszy rzut oka widać, że są oni od siebie różni- chłopak walczący o prawo do wolności i dziewczyna, która nie widzi nic złego w przywiązaniu do drugiej osoby. Muszę przyznać, że mam słabość do takich książkowych outsiderów, być może przez wzgląd na to, że zawsze było mi bliżej do nich niż do paczki popularnych osób. Bardziej się z Daxem utożsamiłam, tym bardziej że podzielamy tę samą miłość do książek. Autumn jednak też  polubiłam- bo mimo wszystko chociaż bywam cicha i spokojna, to z drugiej strony potrafię zagadać człowieka na śmierć. Oboje mają w sobie coś co sprawiło, że stali mi się bliscy i w każdym z nich znalazłam jakąś swoją cechę.

  Tym razem Kasie West zwróciła uwagę na problem odrzucenia przez rówieśników. Pokazała, że czasem nie dostrzegamy człowieka w człowieku, wierzymy za to w każdą podłą plotkę o nim, a to nie zawsze jest sprawiedliwe. Nietrudno jest nam oceniać, zwłaszcza gdy sami nie zauważamy własnych wad i niedociągnięć. A może się okazać, że za chmurą plotek skrywa się bardzo fajna i wrażliwa osoba.

  Co uświadomiła mi lektura "Blisko Ciebie"? To, że teraz bardzo chciałabym dać się zamknąć w jakieś fajnej, ogromnej bibliotece z przystojnym chłopakiem w zestawie ;) Zwróciłam też uwagę na to jak piękną okładkę ma ta książka- jedna z milszych dla oka dla książkoholików!  Kolejną sprawą, którą sobie uświadomiłam jest fakt, iż zostały jedynie dwie książki autorki, które jeszcze nie zostały przetłumaczone na język polski i z tego co się orientuję, nie do końca są one tego typu co wszystkie poprzednie. Mimo wszystko bardzo ich wyczekuję! Gorąco polecam Wam tę powieść, jak i inne od Kasie West. Spróbujcie i dajcie znać jak Wam się podobało!


Za możliwość przedpremierowego przeczytania "Blisko Ciebie", bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria Young!


Inne książki Kasie West opisane na blogu:

Czytaj dalej